Putin wściekły. Dostał błędne dane o Ukrainie, bo służby „bały się mówić prawdę”
Władimir Putin podejmując decyzję o zaatakowaniu Ukrainy korzystał z zakłamanych danych dostarczonych mu przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa - poinformował „The Times”. - Zbyt ryzykowne jest mówienie Putinowi tego, czego nie chce usłyszeć – ocenił Andriej Sołdatow, rosyjski dziennikarz.
Wojna w Ukrainie miała według założeń Rosji skończyć się w ciągu dwóch dni. Zdradził to propagandowy artykuł o zwycięstwie i „zjednoczeniu rosyjskiego świata” – łącznie z Białorusią – która został zbyt wcześnie opublikowany w kontrolowanych przez Kreml mediach. Putin ma być z powodu otrzymania zafałszowanych danych wściekły – poinformował brytyjski dziennik „The Times”.
- Nie możemy wykluczyć, że dane wywiadowcze zebrane na miejscu były w rzeczywistości bardzo dobre. Problem polega na tym, że dla przełożonych zbyt ryzykowne jest mówienie Putinowi tego, czego nie chce usłyszeć, więc dostosowują swoje informacje. To dopasowywanie odbywa się prawdopodobnie gdzieś pomiędzy stopniem pułkownika a generała w FSB – stwierdził Andriej Sołdatow, rosyjski dziennikarz, który od 20 lat zajmuje się tematyką służb specjalnych Rosji.
Putin wściekły na FSB. Służby kłamały, bo prawda była „zbyt ryzykowna” dla kariery
Wojna w Ukrainie obnażyła słabości sił zbrojnych Rosji. Inwazja zatrzymała się, gdyż pojazdom skończyło się paliwo, a Ukraina umiejętnie zapobiegała próbom dostarczenia zaopatrzenia. Równocześnie w wątpliwość podawane są dane wywiadowcze, jakimi dysponował Putin. Prezydent Rosji miał się spodziewać, że rosyjskie wojska będą witane kwiatami i nieniepokojone zajmą Ukrainę.
Ukraińcy rzucili się jednak do walki o swoją ojczyznę, a rosyjskie siły zbrojne ponoszą ogromne straty. Według ekspertów, którzy wypowiadali się dla „The Times”, to efekt kolejnej słabości rosyjskiego systemu: strachu przed podawaniem informacji, których Putin nie chce usłyszeć.
Jak powiedział Sołdatow, od 2014 roku FSB poświęciła wiele czasu i środków na próby wzniecenia niepokojów na zachodniej Ukrainie wśród grup skrajnie prawicowych, ale próby te ostatecznie spełzły na niczym. Oceny FSB dotyczące poparcia Ukraińców dla rosyjskiej inwazji i stopnia, w jakim kraj stawiałby opór, również były „strasznie błędne”. Z oceną zgodził się Philip Ingram, ekspert ds. bezpieczeństwa i były wysoki rangą oficer brytyjskiego wywiadu.
FSB to wciąż stosunkowo staroświecka organizacja, która próbuje prowadzić szpiegostwo w staroświecki sposób, tak jak zawsze to robiła. W tej chwili są bardzo zdenerwowani, ponieważ Putin jest bardzo zły. Widać to w jego mowie ciała, sposobie gestykulacji i terminologii, której używa. Obwinia ich za to, że udzielili mu rad, które doprowadziły do podjęcia złych decyzji na Ukrainie.
Przekłamane i fałszywe dane sprawiły, że atak na Ukrainę okazał się być dla Rosji ogromnym błędem. Kraje demokratyczne zacieśniły współpracę i nałożyły na agresora sankcje, które już w kwietniu mogą doprowadzić kraj do bankructwa. Sukcesywnie dokładane są kolejne embarga: Joe Biden ogłosił w piątek, że USA z UE i grupą G7 zawieszą normalne stosunki handlowe z Rosją.
Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.
RadioZET.pl/PAP/The Times
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET