Rakieta przeleciała nad elektrownią atomową. "Akt terroryzmu jądrowego"
Rosyjski pocisk rakietowy w niedzielę rano przeleciał nisko nad Południowoukraińską Elektrownią Atomową w obwodzie mikołajowskim - poinformował państwowy ukraiński koncern Enerhoatom.
Enerhoatom oświadczył w komunikacie, że Rosja przeprowadziła "kolejny akt terroryzmu jądrowego". O godz. 5.30 (godz. 4.30 w Polsce) pocisk manewrujący, wyglądający na rakietę typu Kalibr, przeleciał "krytycznie nisko" nad Południowoukraińską Elektrownią Atomową - czytamy.
Koncern przypuszcza, że była to rakieta wystrzelona w stronę Kijowa, gdzie w niedzielę rano doszło do eksplozji.
Rosyjska rakieta przeleciała nisko nad elektrownią atomową
Enerhoatom podkreślił, że Rosjanie "nadal nie rozumieją, że nawet najmniejszy odłamek rakiety, który może trafić w działający blok energetyczny, może spowodować katastrofę jądrową i wyciek promieniowania".
Jedna osoba została ranna wskutek niedzielnych ataków rakietowych na Kijów. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych - przekazał mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko. Podkreślił, że Rosjanie przeprowadzili ostrzał rakietowy obiektów infrastruktury.
Jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala. Na miejscach, w których doszło do ataków, pracują służby - podał mer. Wcześniej Kliczko poinformował, że w mieście doszło do kilku eksplozji. W ich wyniku wybuchł pożar, w mediach pojawiają się zdjęcia kłębów dymu na niebie.
RadioZET.pl/ PAP/ Telegram
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET