`

Roczny chłopczyk zmarł w nagrzanym samochodzie. Ojciec nie chciał, by mu przeszkadzał

Magdalena Barszczak
2 min. czytania
04.09.2022 10:45
Obserwuj nas na Google

Mieszkaniec amerykańskiego stanu Ohio zostawił rocznego syna w nagrzanym samochodzie. Dziecko nie przeżyło. Mężczyzna okłamał policjantów, że chłopiec został w aucie tylko na chwilę.

ojciec zostawił dziecko w nagrzanym samochodzie
fot. Go Fund Me

Do tragedii doszło w czwartek, gdy matka dziecka była w pracy. 19-letni Landon Parrot, mieszkaniec New Philadelphia, przywiózł swojego syna do szpitala Cleveland Clinic Union. Dziecko było nieprzytomne. Na miejsce wezwano policję. Okazało się, że 19-latek zostawił chłopca w nagrzanym aucie.

USA. Roczny chłopiec zmarł w nagrzanym samochodzie

Ojciec dziecka przyznał się, że zostawił dziecko w samochodzie. Na zewnątrz panował upał. Mężczyzna początkowo zeznał, że chłopiec przebywał w samochodzie tylko przez chwilę, kiedy ten poszedł do łazienki.

Redakcja poleca

Kłamstwo szybko wyszło na jaw. Funkcjonariusze dotarli do monitoringu, z którego wynikało, że malutki Kyler pozostawał w pojeździe przez około 5 godzin. Landon Parrott miał wyjść z dzieckiem z domu o 8:30 i nie widziano go do 13:50.

- Podczas wstępnego śledztwa pojawiły się niespójne informacje w zeznaniach ojca - oświadczył komendant policji Michael Goodwin. Jak dodał, mężczyzna skonfrontowany z nowymi dowodami powiedział śledczym, co stało się z jego synem.

Okazało się, że 19-latek celowo zostawił rocznego chłopczyka w aucie. Nie chciał, aby ten mu przeszkadzał. - Szacujemy, że wnętrze samochodu miało około 130 stopni Fahrenheita (54,4 st. Celsjusza - red.) - poinformował w wywiadzie dla Fox8 kapitan Ty Norris z Departamentu Policji Nowej Filadelfii.

Landon Parrot usłyszał zarzut morderstwa, nieumyślnego spowodowania śmierci oraz dwa zarzuty zagrożenia życia dziecka. W piątek trafił do aresztu. Sąd wyznaczył kaucję w wysokości 250 tysięcy dolarów.

Znajomi Vanessy Parrott założyli zbiórkę na stronie GoFundMe, aby pomóc zrozpaczonej matce pokryć koszty pogrzebu dziecka.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Daily Mail

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET