Rosja rozmieszcza tajemniczą amunicję na Ukrainie. Ujawniono nowe dane wywiadu

2 min. czytania
16.03.2022 12:11
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie Iskandery, którymi armia Putina ostrzeliwuje Ukrainę, są wyposażone w wabiki, mające utrudniać ich zestrzelenie i zakłócać działanie obrony przeciwrakietowej – podał dziennik "New York Times", powołując się na źródła w amerykańskim wywiadzie.

Rakiety Iskander-M są wystrzeliwane z ruchomych wyrzutni i mają zasięg ponad 320 km. Wojska Władimira Putina rażą nimi cele na Ukrainie, ale same wyrzutnie stoją poza jej granicami, m.in. na Białorusi. 

Amerykański wywiad: rosyjskie Iskandery mają wabiki

Wabiki mają około 30 cm długości i przypominają kształtem rzutkę do darta, są wypuszczane z rakiety, gdy jej sensory wyczują, że pocisk został namierzony przez obronę przeciwrakietową – przekazuje "New York Times", powołując się na wywiad USA. 

Redakcja poleca

Urządzenia są naszpikowane elektroniką, której zadaniem jest wysyłanie sygnału radiowego, zakłócającego pracę systemów obrony przeciwnika. Wabiki emitują również ciepło, co ma przyciągnąć wysyłane w celu strącenia Iskandera rakiety i chronić sam pocisk.

"Używanie przez Rosjan wabików może pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego ukraińska obrona powietrzna miała trudności z przechwytywaniem rosyjskich Iskanderów" – komentuje amerykański dziennik. Fotografie wabików, przypominających małe pociski, zaczęły się pojawiać w mediach społecznościowych dwa tygodnie temu. Wielu analityków i ekspertów mylnie uważało je za elementy amunicji kasetowej – zauważa "NYT".

– Użycie tych wabików może pokazywać lekkomyślność rosyjskiego dowództwa lub też nagłą potrzebę użycia takiej broni, ponieważ Rosja wie, że dane dotyczące tych urządzeń zostaną nieuchronnie przekazane wywiadom państw NATO, które je zbadają i zaprogramują swoje systemy przeciwrakietowe tak, by mogły pokonać chroniące Iskandery wabiki – mówi "NYT" zajmujący się uzbrojeniem ekspert prof. Jeffrey Lewis.

Wojna w Ukrainie. Najnowsze informacje na żywo:

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET