`

Rosja używa zakazanej broni. Eksperci pokazali dowody. "Nigdy czegoś takiego nie widziałem"

Magdalena Barszczak
2 min. czytania
30.05.2022 14:48
Obserwuj nas na Google

Poparzenia na ciele delfinów docierających do rumuńskiego wybrzeża Morza Czarnego dowodzą, że Rosja podczas inwazji na Ukrainę może stosować na tym akwenie bomby fosforowe - twierdzą biolodzy i weterynarze cytowani przez portal bukareszteńskiej telewizji Digi 24.

Dotychczas w różnych miejscach rumuńskiego wybrzeża zaobserwowano kilkadziesiąt delfinów z rozległymi ranami na ciele - powiedział rumuński biolog Razvan Popescu Mirceni. Dodał, że te poparzenia zostały najprawdopodobniej spowodowane fosforem, substancją, która pali się również pod wodą.

Ekspert: nigdy nie widziałem tak poparzonych zwierząt

"Przez 25 lat zajmowania się delfinami zamieszkującymi Morze Czarne nigdy jeszcze nie widziałem tak poparzonych zwierząt […]. Myślę, że nie mają one szans na przetrwanie" - ocenił ekspert. Z kolei rumuński weterynarz Adrian Balba zauważył, że w efekcie działań zbrojnych na Morzu Czarnym znacząco wzrosła liczba martwych delfinów. Od końca lutego morze wyrzuciło na brzeg już kilkaset ciał tych ssaków.

Częstym powodem śmierci czarnomorskich delfinów są obecnie krwotoki wewnętrzne. Zdaniem biologów i weterynarzy mogą one pojawiać się w efekcie nagłego wzrostu hałasu wskutek wybuchu bomb lub używania przez okręty sonarów.

O tym, że Rosjanie użyli w Ukrainie bomb fosforowych, ukraińskie władze informowały już kilka razy. „Bomby i pociski fosforowe to amunicja zapalająca, uznana przez międzynarodowe prawo za niehumanitarne” – oznajmiła w połowie maja ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, podkreślając, że ostrzał takimi pociskami jest zbrodnią wojenną i powinien był uwzględniony przy rozpatrywaniu sprawy o ludobójstwo narodu ukraińskiego. Z kolei doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko opublikował na Telegramie nagranie, na którym widać moment ataku bombami fosforowymi w Mariupolu. 

RadioZET.pl/PAP/Digi 24

Redakcja poleca

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET