Dramat na jeziorze. Pijany dziadek wyrzucił 7-letniego wnuka za burtę
Niewyobrażalny koszmar rozegrał się w Kraju Ałtajskim, w Rosji. Pijany dziadek zabrał swojego 7-letniego wnuka na rejs łódką. W pewnym momencie wyrzucił dziecko do jeziora. Tłumaczył, że chciał w ten sposób „nauczyć chłopca pływać”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do tragedii doszło w Rosji, we wsi Komsomołskij, na początku sierpnia bieżącego roku. O wstrząsającym zdarzeniu poinformował portal "Ałtajskaja Prawda".
Dwuletni chłopiec wypadł z trzeciego piętra. Opiekun z zarzutamiChciał "nauczyć chłopca pływać"
Pijany mieszkaniec Komsomołskij zabrał swojego 7-letniego nad pobliskie jezioro. Razem z dzieckiem wsiedli na łódkę.
Jak podawały zagraniczne media, dziadek chłopca w pewnej chwili przywiązał wnuka sznurem do łódki, po czym wrzucił chłopczyka do wody. Miał później tłumaczyć policji, że chciał w ten sposób nauczyć 7-latka pływać.
Trzy osoby nie żyją. Tragiczny wypadek na rzece RenFinał tej historii jest niestety tragiczny. Łódź wywróciła się, a pijany mężczyzna nie dal rady uratować tonącego dziecka. 7-letni chłopiec zmarł na miejscu.
Tragedia nad jeziorem. 63-letni mężczyzna utonął ratując żonęW sprawie wszczęto śledztwo w sprawie spowodowania zgonu dziecka przez zaniedbanie. Śledczy obecnie zbierają materiał dowodowy. Wystosowano również obszerny apel do wszystkich Rosjan, by zachowali wszelkie środki bezpieczeństwa, przebywając z dziećmi nab zbiornikami wodnymi.
RadioZET.pl/fakt.pl/app22.ru
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET