Rosjanie przygotowują wojsko na wypadek użycia broni masowego rażenia
Rosyjskie Ministerstwo Obrony postawiło w stan gotowości siły i sprzęt do realizacji zadań w środowisku skażonym radioaktywnie, aby przeciwdziałać "ewentualnym prowokacjom ze strony Ukrainy" - poinformował gen. broni Igor Kiriłłow, szef sił ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej rosyjskiej armii. Rosjanie oskarżają Ukrainę o próbę użycia "brudnej bomby", której celem byłoby radioaktywne skażenie zaatakowanego terenu.
Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu zwrócił się w niedzielę do szefów resortów obrony kilku krajów NATO - USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Oświadczył, że Ukraina rzekomo może przygotować prowokację z użyciem "brudnej bomby". Jak podkreślił Reuters, Szojgu nie przedstawił na to żadnych dowodów.
Rosja przygotowuje wojsko do użycia broni masowego rażenia
Celem "brudnej bomby" miałoby być rozsianie materiału radioaktywnego po trafieniu w cel, a przez to doprowadzenie do promieniotwórczego skażenia terenu. O tym, że rosyjskie MON postawiło w stan gotowości siły i sprzęt do realizacji zadań w środowisku skażonym radioaktywnie, aby przeciwdziałać "ewentualnym prowokacjom ze strony Ukrainy" - poinformował gen. broni Igor Kiriłłow, szef sił ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej rosyjskiej armii.
Oskarżeniom ze strony Rosji stanowczo zaprzeczyły już władze Ukrainy. "Co słyszeliśmy wcześniej od Rosji? Oskarżenia o nazizm, o prace nad bronią jądrową, o szkolenie gołębi bojowych. To wszystko absolutna bzdura" - napisał na Twitterze doradca Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak.
"Co słyszymy teraz? «Brudna bomba»,«wysadzenie tamy». To też są kłamstwa" - dodał. "Nie ma żadnej «brudnej bomby». Są tylko brudne próby usprawiedliwiania ludobójstwa przez Rosję poprzez nowy fake" - oświadczył.
Na te insynuacje zareagował sam prezydent Ukrainy w wieczornym wystąpieniu wideo. - Jeśli ktoś może użyć broni jądrowej w naszej części Europy, to tylko jeden podmiot - ten, który kazał towarzyszowi Szojgu gdzieś zadzwonić - powiedział Zełenski.
"Brudna bomba". Kolejna prowokacja Rosjan?
Według najnowszej analizy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) celem rozmów telefonicznych, jakie przeprowadził Szojgu, było wywarcie presji na Ukrainę, ograniczenie dostaw broni do tego kraju i zastraszenie NATO.
ISW określił oskarżanie Ukrainy o zamiar użycia "brudnej bomby", rozpowszechniane również przez rosyjskie media państwowe, "fałszywym i absurdalnym stwierdzeniem".
RadioZET.pl/PAP/Twitter/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET