Rosjanie z "pułku śmierci" się buntują? SBU opublikowała przechwyconą rozmowę
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała w poniedziałek, że "niektóre z rosyjskich jednostek są na skraju buntu”, bo żołnierze nie chcą iść na front. Jako dowód opublikowano rozmowę z matką wojskowego z "pułku śmierci".
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ocenia, że morale rosyjskich żołnierzy jest niskie. W poniedziałek opublikowano nagranie, które SBU opisała jako przechwyconą rozmowę rosyjskiego żołnierza z matką.
Wojskowy mówi, że został odsunięty od służby, bo odmówił wykonania rozkazu. Tłumaczy matce, że nie chce być “mięsem armatnim”. Skarży się też, że jego jednostka jest nazywana "pułkiem śmierci", bo tak wielu służących w niej żołnierzy ginie. Rosjanin relacjonuje też rozmowę ze swoimi przełożonymi, którzy mieli przeprowadzić “całą agitację” wobec zbuntowanych żołnierzy.
Rosyjski żołnierz miał odmówić wykonania rozkazu
- Wstydź się tchórzu, jaki dajesz przykład dla innych żołnierzy? Jak potem zamierzasz wychować swoje dzieci? Jak spojrzysz w oczy rodzicom, matce? Daj ich adresy, powiemy im, kim naprawdę jesteś - cytuje żołnierz. Według "Ukraińskiej Prawdy" starania dowództwa nie przyniosły skutku. Zbuntowani wojskowi mieli splunąć pod nogi przedstawicielom dowództwa i "odejść z bronią".
W nagranej rozmowie matka pyta syna, co grozi mu za odmowę wykonania rozkazu. - Powiedzieli, że odpowiemy za to przed sądem - odpowiada syn.
- G**** mnie obchodzi, że będzie jakiś p********* proces, obchodzi mnie, że będziesz żył. Mogę potem spojrzeć ci w oczy bez żadnego problemu, potrzebuję żywego syna - mówi z przejęciem matka.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
Rosjanin dodaje również, że w rozmowie z dowódcą skrytykował obyczaj upijania się 9 maja, aby uczcić pamięć weteranów, gdy świętowane jest w Rosji zwycięstwo w II wojnie światowej. - W taki sposób składacie im hołd? Nic nie odpowiedzieli – relacjonuje. Uważa też, że Rosjanie są “mistrzami w ponoszeniu strat”.
RadioZET.pl
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET