Są ich setki. Jeden z rosyjskich żołnierzy spanikował, gdy zobaczył nagłówek w internecie
Rosyjski żołnierz ukrywał się, aby uniknąć walk w Ukrainie. „Nikt z nas nie chciał tej wojny” – powiedział Albert Sachibgarejew, cytowany przez "The Wall Street Journal". Dziennik dotarł do dokumentów, z których wynika, że setki rosyjskich żołnierzy zdezerterowały lub odmówiły wykonania rozkazów.
24-letni Albert Sachibgarejew stacjonował w lutym w bazie wojskowej w Rosji przy granicy z Ukrainą, dokąd został wysłany "na ćwiczenia". 21 lutego Władimir Putin wygłosił przemówienie, w którym oświadczył, że Ukraina nie ma podstaw, by uważać się za państwo.
Został wysłany na "ćwiczenia". Zdezerterował
Sachibgarejewowi i innym żołnierzom w jego bazie skonfiskowano wtedy telefony i kazano nosić kamizelki kuloodporne. Wyładowywali pociski i amunicję z ciężarówek z czasów sowieckich, nie wiedząc, co ich czeka.
Rankiem 24 lutego, w dniu, w którym Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę, usłyszał odgłosy ostrzałów. "Samoloty wojskowe na niebie zdawały się zmierzać na Ukrainę" - mówi, cytowany przez "The Wall Street Journal". Kiedy Sachibgarejew zobaczył nagłówek na rosyjskim kanale Telegram, że „Rosja najeżdża Ukrainę”, wpadł w panikę i opuścił bazę.
Z Sachibgarejewem ostatecznie skontaktowali się rosyjscy urzędnicy wojskowi, którzy przekonali go do powrotu. Tym razem pozwolili mu udać się do bazy oddalonej od centrum walk. Prawnik żołnierza Ałmaz Nabiew uważa, że wojsko wciąż może podjąć decyzję o wniesieniu przeciwko niemu zarzutów o dezercję.
Matka 24-latka Galina Sachibgarejewa powiedziała, że jej syn zaciągnął się do armii z pobudek patriotycznych. W ich małym miasteczku nie było innych możliwości kariery.
“WSJ”: setki rosyjskich żołnierzy odmówiły walki
To tylko jeden z setek Rosjan, którzy zdezerterowali lub odmówili walki od początku wojny w Ukrainie - wynika z raportu opublikowanego przez "WSJ". Spada morale wśród wojskowych Putina. Jeden z żołnierzy powiedział, że jego dowódca strzelił sobie w nogę, aby móc wrócić do domu.
Według The Guardian co najmniej 115 rosyjskich gwardzistów narodowych powiedziało, że zostali zwolnieni po odmowie walki. Niechęć została spotęgowana także przez ogromne straty, jakie wojska rosyjskie poniosły w Ukrainie. Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało w zeszłym miesiącu, że od rozpoczęcia inwazji Rosja mogła stracić jedną trzecią swoich sił lądowych.
Rosyjski prawnik Michaił Beniasz reprezentuje kilkunastu wojskowych Rosgwardii. Z dokumentów wynika, że odwołują się oni od decyzji o zwolnieniu ze służby za odmowę wykonania rozkazu wejścia na Ukrainę w lutym.
RadioZET.pl/The Wall Street Journal/businessinsider.com
Wojna w Ukrainie - relacja na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET