`

Seria eksplozji na Krymie, ludzie uciekali w panice. Kreml zabiera głos

1 min. czytania
09.08.2022 17:11
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie służby odniosły się do informacji o wybuchach na lotnisku Nowofedorowce na okupowanym Krymie. Zdaniem podległych Kremlowi instytucji doszło do "wybuchu amunicji lotniczej". Ogłoszono ewakuację budynków sąsiadujących z portem powietrznym. 

Krym, który od ośmiu lat jest okupowany przez Rosjan, stanowi również jedno z głównych zapleczy wojskowych Kremla podczas wojny w Ukrainie. Od wtorkowego popołudnia w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się niepokojące filmy i zdjęcia, na których zarejestrowano serię wybuchów.

Rosyjski resort obrony podał, że eksplodowała amunicja lotnicza na lotnisku w bazie we wsi Nowofedorowka. Dodano, że nikt nie został ranny. Zdaniem rosyjskiego MON port lotniczy "nie był celem ataku". 

Redakcja poleca

Eksplozje na Krymie. Rosyjski MON komentuje

Tymczasem według dramatycznych relacji w mediach społecznościowych turyści opuszczali lokalną plażę w panice, gdy wielkie kłęby czarnego dymu wzniosły się w niebo. Samochody zablokowały drogi dojazdowe do miejscowości, na miejsce skierowano również karetki pogotowia.

W oświadczeniu wideo szef krymskiej okupacyjnej administracji Siergiej Aksionow, przemawiając z miejsca zdarzenia, powiedział, że dotknięty obszar został odgrodzony kordonem bezpieczeństwa. - Zaostrzono wszystkie niezbędne środki, aby zapewnić bezpieczeństwo obiektów infrastrukturalnych i ludności – dodał. Ogłoszono również ewakuację budynków przy lotnisku, gdzie doszło do wybuchów.

Wcześniej w sieci pojawiły się spekulacje, że na terenie Krymu Kreml ogłosił stan wyjątkowy. Tym informacjom zaprzeczyły rosyjskie media.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET