`

"Specjaliści od zabijania cywilów". Najemnik z Grupy Wagnera mówi o premiach "za skuteczność"

2 min. czytania
21.06.2022 15:21
Obserwuj nas na Google

Ukraińcy zestrzelili rosyjski szturmowiec Su-25 i wzięli do niewoli pilota. Okazał się nim major rosyjskich sił powietrznych Andriej Fiedorczukow, najemnik Grupy Wagnera. W nagraniu opublikowanym we wtorek przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wojskowy przyznał, że nie było oficjalnych rozkazów zabijania mieszkańców Ukrainy, ale żołnierze dostawali nagrody za "skuteczność ostrzałów". 

Andriej Fiedorczukow
fot. Youtube.com/SBU

Andriej Fiedorczukow, oficer w stopniu majora, trafił do ukraińskiej niewoli. Informację o nim przekazał ukraiński ekspert do spraw wojskowości i redaktor naczelny portalu censor.net Jurij Butusow. W czasie przesłuchania pilot zeznał, że jest najemnikiem Grupy Wagnera i przyznał, że "uczestniczy w zabijaniu Ukraińców za pensję powyżej 200 tys. rubli (ponad 16 tys. zł) miesięcznie". "Fiodorczuk bardzo liczy na uwolnienie w ramach wymiany. Rozumie jednak, że jako najemnik może nie zostać do niej zakwalifikowany. Na Ukrainie jest specjalne podejście do wagnerowców, ich ręce są poplamione krwią, oni są specjalistami od zabijania cywilów" – napisał dziennikarz.

Pojmany pilot oświadczył w nagraniu zamieszczonym na stronie SBU, że "nie otrzymał rozkazu atakowania cywilów", lecz "rosyjski sposób walki odbiega od zgodnych z prawem metod prowadzenia wojny". - Jeśli byłby to konflikt (tylko) pomiędzy dwiema armiami, to sytuacja wyglądałaby inaczej - ocenił.

Ukraińcy pojmali najemnika grupy Wagnera. Premie "za skuteczność"

Wojskowy zeznał, że przybył na Ukrainę 14 czerwca, zdążył wykonać pięć lub sześć lotów bojowych i po zaledwie trzech dniach dostał się do niewoli. - Naszym głównym zadaniem była pomoc (samozwańczym - red.) Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej, natomiast loty to już zadanie "prywatne" (realizowane w ramach Grupy Wagnera - red.) - powiedział jeniec. - Otrzymywaliśmy wynagrodzenie powyżej 200 tys. rubli (około 16 tys. zł) miesięcznie oraz dodatkowe premie za "skuteczność" ostrzałów - poinformował rosyjski major. Jak przyznał, te stawki dotyczą najemników, a nie kadrowych pilotów rosyjskich sił powietrznych.

- Rozmawiałem z ukraińskim żołnierzem, widziałem zdjęcia zbombardowanych miast i wiem, że giną tutaj cywile, kobiety i dzieci. Uważam, że brałem udział w niepotrzebnej wojnie, której nie można usprawiedliwić - przyznał w nagraniu opublikowanym przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

Oglądaj

Grupa Wagnera to prywatna firma wojskowa powiązana - według mediów - z prokremlowskim biznesmenem Jewgienijem Prigożynem. Od połowy grudnia 2021 roku wagnerowcy są objęci unijnymi sankcjami za tortury, egzekucje i zabójstwa m.in. w Libii, Syrii i Donbasie. O zbrodniach wagnerowców w Syrii informowała w Rosji niezależna "Nowaja Gazieta". Działalność najemnicza jest w Rosji oficjalnie zakazana.

Pod koniec marca ówczesny rzecznik Pentagonu John Kirby poinformował, że Kreml sprowadził do Donbasu na wschodzie Ukrainy około tysiąca wagnerowców.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP/24tv.ua

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET