Kolejna krwawa noc w Strefie Gazy. Izrael nasila ataki
Lotnictwo izraelskie dokonało w nocy z niedzieli na poniedziałek serii ataków w Strefie Gazy - informują miejscowe źródła. Ataki potwierdziła armia izraelska, podkreślając jednak, że atakowane są "cele terrorystyczne" w Gazie. Hamas z kolei dokonał kolejnych ataków rakietowych na Izrael.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
Strefa Gazy pod kolejnym atakiem lotniczym Izraela. Według obecnych w Gazie dziennikarzy zachodnich agencji prasowych, dziesiątki pocisków spadły na cele w różnych rejonach Strefy. Eksplozje wstrząsnęły stolicą Strefy - miastem Gaza, poczynając od jego północnych aż po południowe dzielnice.
Lokalne media informują o uszkodzeniu głównej linii przesyłowej energii elektrycznej zaopatrującej w energię prawie całą południową część miasta. Zdaniem obserwatorów ataki były intensywniejsze, trwały dłużej i objęły szerszy obszar niż poprzednie. Dowództwo izraelskich sił lotniczych potwierdziło w krótkim komunikacie, że atakowane są "cele terrorystyczne" w Gazie.
Wymiana ognia między Izraelem a Strefą Gazy
Niewielka powierzchniowo Strefa Gazy jest zamieszkana przez ponad 2 mln Palestyńczyków, gęstość zaludnienia jest bardzo duża, co powoduje, że ofiarami nalotów pada głównie ludność cywilna.
Podczas ataków z wcześniejszych 24 godzin, w ostatniej odsłonie konfliktu między Izraelem i rządzącym w Gazie radykalnym palestyńskim Hamasem, 42 Palestyńczyków poniosło śmierć, w tym rodziny z dziećmi. Trzy kilkunastopiętrowe budynki zawaliły się. W jednym z nich mieściły się biura zagranicznych mediów, w tym amerykańskiej agencji prasowej Associated Press.
Netanjahu: działania wojenne w Strefie Gazy potrwają
Podkreśla się, że fala intensywnych ataków nastąpiła wkrótce po telewizyjnym wystąpieniu izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który powiedział, że działania wojenne w Strefie Gazy "na pełną skalę potrwają jeszcze pewien czas". Dodał, że przywódcy Hamasu muszą "zapłacić wysoką cenę" za ostrzał rakietowy Izraela.
Hamas również nasilił ataki rakietowe na terytorium Izraela. Jak informuje Associated Press, syreny zawyły, ogłaszając alarm przeciwlotniczy, w rejonie położonego na południu Izraela mieście Beer Szewa. Jedna z rakiet uderzyła w synagogę w mieście Aszkelon na krótko przez wieczornymi modłami.
Działania obu stron konfliktu są - jak się ocenia - najintensywniejsze od wojny Izraela z Hamasem z 2014 r. Większa jest też skala zniszczeń.
RadioZET.pl/PAP