Strzelanina przed szkołą w Vancouver. Napastnik popełnił samobójstwo
Napastnik postrzelił we wtorek po południu dwie osoby na parkingu przed szkołą podstawową w Vancouver w stanie Waszyngton. Po pościgu przez policję strzelił sobie w głowę. Władze wiążą jego czyn ze sprawą przemocy domowej. Żaden z uczniów nie ucierpiał.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do incydentu doszło około godziny 15.15, gdy mężczyzna podszedł do zaparkowanego samochodu i strzelił przez szybę – powiedział dziennikarzom sierżant Brent Waddell z biura szeryfa hrabstwa Clark. Policja, mając opis podejrzanego i jego samochodu, ruszyła za nim w pościg. Gdy dogoniła go, wysiadł z auta i strzelił sobie w głowę.
Strzelanina w Kalifornii. Cztery osoby zginęły, a sześć zostało rannychWaddell odmówił informacji o stanie ofiar i sprawcy, przekazując jedynie, że rannych przewieziono do szpitala.
Policjant powiedział także, że podejrzany miał zakaz zbliżania się do jednej ze swych ofiar i kilka dni wcześniej został wypuszczony z więzienia.
Masakra w szkole. Uczeń strzelał do kolegów podczas zajęćW czasie strzelaniny w samochodzie poszkodowanych było dwoje dzieci, które w niej nie ucierpiały. Inne dziecko powiązane z postrzelonymi było podczas incydentu w szkole.
RadioZET.pl/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET