Koniec poszukiwań jadowitej kobry. Finał jest zaskakujący
Zakończyły się poszukiwania jadowitej kobry królewskiej, która przed tygodniem wydostała się na zewnątrz przez otwór w obudowie lampy. Wąż samodzielnie powrócił do swojego terrarium – poinformowała w niedzielę dyrekcja Akwarium, niewielkiego zoo w Sztokholmie.
Jadowita kobra o długości 2,5 metra była poszukiwana od 22 października, gdy zwiedzający zaobserwowali, jak wychodzi z terrarium przez szparę w zamontowanej w suficie lampie. Kobra niedawno przybyła do Sztokholmu, a wymiana oświetlenia na energooszczędne prawdopodobnie przyczyniła się do powstania otworu.
Szwecja. Jadowita kobra sama wróciła do swojego terrarium
Wąż został w piątek zlokalizowany w ścianie między izolacjami budynku Akwarium za pomocą kamer oraz aparatu rentgenowskiego używanego przez celników. Następnie, gdy zaczęto wiercić otwory, samiec ponownie zniknął ekspertom z pola widzenia.
– W nocy (z soboty na niedzielę) okazało się, że wąż poddał się i ostatecznie wpełzł do swojego ciepłego domu – przekazał dyrektor Akwarium Jonas Wahlstroem.
Przez tydzień niewielkie zoo w Sztokholmie było zamknięte dla zwiedzających. Kobra trafiła do izolatki na obserwację, a od niedzieli ma wrócić na stałe do terrarium, które zostanie dodatkowo zabezpieczone.
Sztokholmskie Akwarium jest częścią popularnego Skansenu, pierwszego na świecie muzeum na świeżym powietrzu. Znajdują się tam również zagrody ze zwierzętami skandynawskimi: łosiami, reniferami oraz rosomakami. W sierpniu 2019 roku w placówce krokodyl odgryzł rękę 80-letniemu mężczyźnie, który przez przypadek oparł się o ogrodzenie, aby wygłosić toast. Wówczas obiekt był wynajęty na imprezę firmową.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET