Tajemnicze "zdarzenie" w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Są ofiary śmiertelne
Na terenie okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze doszło do "zdarzenia", w wyniku którego rannych zostało dziewięciu rosyjskich żołnierzy. Mer miasta Dmytro Orłow poinformował również o ofiarach śmiertelnych. Dokładna liczba nie jest jednak znana.
Zaporoska Elektrownia Atomowa i przylegające do niej miasto Enerhodar są pod rosyjską okupacją od początku marca. W poniedziałek (18 lipca) mer miasta Dmytro Orłow poinformował o tajemniczym "zdarzeniu" na terenie elektrowni. "Ponieważ wokół tej sytuacji jest wiele spekulacji, będę operować tylko znanymi mi faktami" – napisał w serwisie Telegram.
Enerhodar. Ofiary śmiertelne i ranni w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej
Według mera Enerhodaru dziewięciu rosyjskich żołnierzy z obrażeniami o różnym stopniu ciężkości zostało pilnie przewiezionych do szpitala miejskiego. "Niektórzy leczeni są w warunkach ambulatoryjnych, niektórzy są hospitalizowani. Jeden z nich w ciężkim stanie przebywa na intensywnej terapii. Są też ofiary śmiertelne, ale w tej chwili nie możemy podać ich dokładnej liczby" – przekazał Orłow.
"Nie domyślimy się, co spowodowało jednoczesne »przerzedzenie« szeregów okupantów w obiekcie, którego zdają się pilnie »strzec«. Myślę, że kompetentne służby powiedzą o tym później. Możemy tylko dodać, że Rosjanie byli tak przerażeni, że w panice biegali po terenie szpitala i przez długi czas blokowali jednocześnie dwie zmiany personelu operacyjnego" – dodał mer Enerhodaru.
Szef Energoatomu, spółki, która zarządza ukraińskimi elektrowniami atomowymi, powiedział w piątek, że na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej przebywa do 500 rosyjskich żołnierzy, a także ciężki sprzęt, w tym wyrzutnie rakietowe. – Sytuacja na terenie okupowanej elektrowni jest bardzo napięta i każdego dnia staje się trudniejsza – stwierdził Petro Kotin.
RadioZET.pl/Ukrinform
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET