To będzie następny cel Ukraińców? "Wszyscy na to czekają"
Po tym, jak doszło do eksplozji na lotnisku na kontrolowanym przez Rosjan Krymie, pojawiają się spekulacje dotyczące kolejnych działań ukraińskiej armii. Gen. Waldemar Skrzypczak oraz płk Andrzej Kruczyński w rozmowie z Wirtualną Polską zdradzają, jaki następny obiekt położony w tym rejonie może być celem Ukraińców, którzy nie przyznali się do ataku na krymski obiekt.
9 sierpnia w rosyjskiej bazie wojskowej Saki na anektowanym Krymie doszło do kilkunastu eksplozji. Ich przyczyny nie są znane, ale chmury dymu widoczne na nagraniach „prawie na pewno” powstały w wyniku detonacji nawet czterech odkrytych składów amunicji. Tak ocenił w niedawnej aktualizacji wywiadowczej brytyjski resort obrony.
Kreml dotychczas nie potwierdził, ze doszło do ataku z zewnątrz. Z kolei władze w Kijowie nie wzięły odpowiedzialności za ostrzał. "Co my mamy z tym wspólnego?" - pytał niedawno Mychajło Podolak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
To będzie następny cel Ukraińców?
Pojawiają się już jednak spekulacje na temat tego, co może potencjalnie stać się w przyszłości celem ukraińskiego wojska. W dyskusjach często przewija się Most Krymski, łączący półwysep z lądową częścią Rosji, konkretnie z Krajem Krasnodarskim. Jego budowę ukończono w 2018 roku i o nim właśnie wspomina w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Waldemar Skrzypczak.
Wskazuje on, że Ukraińcy mogą zniszczyć obiekt, ale "nie w te fazie wojny". - Powinien być zniszczony wówczas, gdy Ukraińcy rozpoczną operację na Krym. [...] Obecnie zniszczenie Mostu Krymskiego miałoby spektakularny, polityczny, bardziej propagandowy wymiar, niż militarny - mówi b. dowódca Wojsk Lądowych, a w latach 2006-09 wiceszef MON.
Podkreśla jednocześnie, że dla morale Ukraińców istotny jest sam fakt, że mają świadomość, iż mogą w każdej chwili zniszczyć tak ważną strategicznie konstrukcję. - To jest atut, który Ukraińcy mają w ręku. Dla Rosjan to jest wciąż totolotek: "Uderzą? Nie uderzą?", a Ukraińcy uderzą wtedy, kiedy uznają, że warto to zrobić - twierdzi generał.
Ekspert o Moście Krymskim: wszyscy na to czekają
Z kolei płk Andrzej Kruczyński z Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego, także w rozmowie z WP, zwraca uwagę na ogromną liczbę rosyjskich żołnierzy wysłanych na Krym. Porównuje to do słynnego izraelskiego systemu obrony powietrznej - tzw. Żelaznej Kopuły i określa mianem "parasola ochronnego".
Wszyscy na to czekają, żeby ten most został zniszczony i zadają sobie pytanie, dlaczego to jeszcze nie nastąpiło? A nie nastąpiło, bo Rosjanie go bardzo dobrze chronią
W opinii Kruszyńskiego zniszczenie Mostu Krymskiego byłoby wyraźnym sygnałem dla zachodnich sojuszników Ukrainy, że potrafi ona skutecznie wykorzystywać dostarczany jej sprzęt wojskowy.
RadioZET.pl/wp.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET