Trzy scenariusze, w których Putin może użyć broni atomowej. Ekspert wyjaśnia
Według profesora Mearsheimera z Uniwersytetu w Chicago istnieją trzy scenariusze, w których Władimir Putin mógłby uciec się do użycia broni jądrowej. Badacz wymienił jednocześnie kilka hipotetycznych sytuacji, w których konieczne byłoby jeszcze większe zaangażowanie USA w Ukrainie, nie wykluczając nawet scenariusza z wysłaniem tam wojska.
Prof. John J. Mearsheimer z Uniwersytetu w Chicago w artykule dla amerykańskiego magazynu "Foreign Affairs" zatytułowanym "Igranie z ogniem na Ukrainie. Niedoceniane ryzyko katastrofalnej eskalacji" podał trzy okoliczności, w jakich Władimir Putin może użyć broni jądrowej.
Trzy scenariusze, w których Putin może użyć broni jądrowej
Mogłoby do tego dojść w sytuacji, gdyby USA i sojusznicy NATO dołączyli do bezpośredniej walki. Użycie broni masowego rażenia mogłoby być zarówno skutkiem amerykańskiego zaangażowania militarnego, jak i jego przyczyną. Rosjanie, zdaniem Mearsheimera, mogliby uznać za zagrożenie obecność wojsk NATO u progu kraju, więc rozważyliby co najmniej uderzenie pokazowe, mające na celu przekonanie Zachodu do wycofania się. W przypadku drugiego scenariusza nuklearnego, opisywanego przez amerykańskiego badacza, Ukraina sama odwraca losy bitwy, bez bezpośredniego zaangażowania USA.
"Gdyby siły ukraińskie były gotowe pokonać armię rosyjską i odzyskać utracone terytorium swojego kraju, nie ma wątpliwości, że Moskwa mogłaby łatwo uznać ten wynik walk za egzystencjalne zagrożenie, które wymaga reakcji nuklearnej" – pisze profesor.
Trzeci scenariusz, według Mearsheimera, zakłada pogrążenie się w przedłużającym się impasie, szczególnie kosztownym dla Moskwy i desperację Putina dążącego do eskalacji nuklearnej, aby zakończyć tenże impas i wygrać wojnę. Tak jak w przypadku poprzedniej możliwości – uważa profesor – amerykański odwet nuklearny jest wysoko nieprawdopodobny. Moskwa, poprzez uderzenie jądrowe, zadałaby "przełomowy cios", który wywołałby "taki strach na Zachodzie, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy zaczęliby dążyć do szybkiego zakończenia konfliktu na warunkach korzystnych dla Moskwy".
"Można uznać, że mimo iż jeden z tych katastroficznych scenariusz mógłby teoretycznie się wydarzyć, szanse na to są niewielkie i dlatego nie powinny budzić obaw" – pisze Mearsheimer, zauważając jednocześnie, że "biorąc pod uwagę zawrotne koszty wojny nuklearnej między wielkimi mocarstwami, nawet mała szansa, że tak się stanie powinna sprawić, że każdy będzie myśleć długo i intensywnie o tym, dokąd może zmierzać ten konflikt".
USA dołączą do wojny?
Prof. Mearsheimer podał jednocześnie kilka hipotetycznych sytuacji, w których konieczne byłoby jeszcze większe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Ukrainie, nie wykluczając nawet scenariusza z wysłaniem tam wojska.
Jednym z nich jest sytuacja, gdy ukraińska armia zaczyna zdecydowanie przegrywać, a tym samym szanse na zwycięstwo Rosji zdecydowanie rosną. W takim przypadku Stany Zjednoczone mogłyby spróbować odwrócić losy wojny.
Inny scenariusz amerykańskiego udziału w walkach toczonych w Ukrainie zakłada "niezamierzoną eskalację", gdy Waszyngton zostaje niejako wciągnięty w wojnę w wyniku szybko rozwijających się wydarzeń, niemożliwych do przewidzenia. Profesor Mearsheimer snuje różne przypuszczenia: do eskalacji mogłaby doprowadzić Litwa poprzez całkowite zablokowanie eksportu do Kaliningradu, Rosja mogłaby zniszczyć bazę szkoleniową w Ukrainie, niechcący zabijając znaczną liczbę Amerykanów – wolontariuszy, agentów wywiadu, doradców wojskowych.
Istnieje też możliwość – uważa badacz – że Rosja spełni "złowieszczą" zapowiedź byłego rosyjskiego prezydenta i premiera, Dmitrija Miedwiediewa: "Nie należy zapominać, że elektrownie atomowe istnieją także w Unii Europejskiej. A incydenty są możliwe i tam". "Gdyby Rosja uderzyła w europejski reaktor jądrowy, prawie na pewno do walki włączyłyby się Stany Zjednoczone" – uważa amerykański uczony.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET