USA powiedziały w tej kwestii "nie" Ukrainie. Biden: Nie chcieliśmy III wojny światowej

2 min. czytania
10.11.2022 06:42
Obserwuj nas na Google

Odmówiliśmy Ukrainie przekazania samolotów, bo nie chcemy III wojny światowej - powiedział w środę prezydent USA Joe Biden podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Dodał też, że USA nie zgodziły się też przekazać Ukraińcom rakiet długiego zasięgu.

Joe Biden
fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Joe Biden odniósł się w ten sposób do wcześniejszych słów lidera Republikanów w Izbie Reprezentantów Kevina McCarthy'ego, który zapowiadał, że po dojściu do władzy jego partia nie będzie wypisywać dla Ukrainy "czeków in blanco".

Joe Biden: Nie dawaliśmy Ukrainie czeków in blanco

- Nie dawaliśmy Ukrainie czeków in blanco. Na przykład, zostałem zapytany, czy dostarczymy amerykańskie samoloty, by zabezpieczyć niebo nad Ukrainą. Powiedziałem: "nie, nie zrobimy tego, nie będziemy wplątywać się w III wojnę światową" - oświadczył amerykański przywódca. Jak dodał, choć USA dostarczyły Ukrainie systemy obrony powietrznej i systemy HIMARS, odmówiły jej dostarczenia rakiet długiego zasięgu, bo "nie chcemy, żeby zaczęli bombardować terytorium Rosji".

Redakcja poleca

Biden miał prawdopodobnie na myśli rakiety ATACMS o zasięgu 300 km, o które ubiegała się Ukraina. Biden mylnie podał ich zasięg jako 600 mil. Podkreślił jednocześnie, że celem pomocy USA jest zapewnienie, by Kijów mógł się obronić przed "najpaskudniejszą agresją" od II wojny światowej.

Podczas konferencji prasowej po wyborach do Kongresu USA Biden powiedział z kolei, że zastanawia się, czy po odzyskaniu Chersonia stanowiska Rosji i Ukrainy zmienią się i czy Ukraina będzie skłonna do kompromisu. - Wiedzieliśmy od pewnego czasu, że oni, rosyjskie wojsko, mają duże problemy. Zobaczymy, czy doprowadzi to do zmiany ich pozycji zimą [...] i tego, czy Ukraina będzie skłonna do kompromisów z Rosją - powiedział Biden, pytany o zapowiadane przez Rosję wycofanie wojsk z Chersonia.

Zaznaczył, że nic nie wskazuje, by do podjęcia rozmów był gotowy Putin. Wyjaśnił też, że nie sugeruje, że Ukraina powinna pójść na kompromis i zaznaczył, że ewentualne decyzje w sprawie negocjacji należą do Kijowa. - Nic o Ukrainie bez Ukrainy - podkreślił.

Biden powiedział też, że ma nadzieję, że w kluczowej sprawie polityki zagranicznej "będziemy kontynuować ponadpartyjną współpracę, by sprzeciwiać się rosyjskiej agresji" z nowym Kongresem i oczekuje, że amerykańska pomoc będzie nadal płynąć nieprzerwanie.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET