`

Seniorka zabiła swojego syna, bo nie chciała iść do domu opieki

Redakcja
1 min. czytania
04.07.2018 14:23
Obserwuj nas na Google

Szokująca zbrodnia w Stanach Zjednoczonych. 92-letnia kobieta zastrzeliła rewolwerem swojego syna, który chciał oddać ją do domu opieki. Po morderstwie seniorka planowała popełnić samobójstwo. Sąd wyznaczył za nią kaucję w wysokości 500 tys. dolarów.

USA. 92-latka zabiła syna, bo nie chciała iść do domu opieki|undefined
fot. Maricopa County Sheriff's Office, David Trawin/Flickr/CC BY-SA 2.0

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podało BBC News, do tragedii doszło 2 lipca w mieście Fountain Hills w amerykańskim stanie Arizona. 92-letnia Anna Mae Blessing podczas kłótni ze swoim 72-letnim synem sięgnęła po rewolwer i strzeliła w jego stronę. Mężczyzna został śmiertelnie trafiony w szyję i twarz.

Warszawa: morderstwo w wesołym miasteczku

Po postrzeleniu syna 92-latka próbowała zaatakować również partnerkę swojego syna. Niedoszła ofiara w porę zdołała wyrwać seniorce broń i rzucić ją w kąt pokoju.

Seniorka oskarżona o morderstwo

Broń, z której dokonano morderstwa, seniorka posiadała od lat 70. ubiegłego stulecia. Kobieta posiadała również drugi rewolwer, który, jak tłumaczyła, otrzymała w przeszłości od swojego męża.

Zabili przed trzema laty. Teraz dosięgła ich sprawiedliwość

Partnerka syna zdołała wezwać policję, która znalazła 92-latkę na rozpadającym się krześle w jej sypialni. Tłumaczyła funkcjonariuszom, że za jej czyny powinna zostać „uśpiona”. 

60-latek wykopał ludzką czaszkę na ogródku. Żona zdradziła mu, do kogo należała

Zamordowany syn seniorki, który mieszkał razem z nią i partnerką, planował przenieść matkę do domu opieki, ponieważ „trudno było z nią razem żyć”. 92-latka została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia, napad z bronią w ręku oraz porwanie. Wyznaczona za nią kaucja wynosi 500 tys. dolarów.

RadioZET.pl/BBC News/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET