`

Ukraina odrzuca żądania Rosji Putina. "Nie ma mowy. Zostaliśmy oszukani"

1 min. czytania
19.03.2022 23:28
Obserwuj nas na Google

Nie ma mowy, by Ukraina stała się państwem zdemilitaryzowanym jak Szwecja czy Austria – powiedział doradca ukraińskiego prezydenta Ołeksandr Arestowycz w wywiadzie dla Radia Swoboda. Kwestia ta miała być dyskutowana w czasie negocjacji między delegacjami z Rosji i Ukrainy. 

Putin, Zełenski
fot. ANGELA WEISS/AFP/East News

– Każdy kraj świata zgodnie ze statutem ONZ ma prawo do samoobrony i my w Ukrainie świetnie zdajemy sobie sprawę – i naród, i władza – że nasze siły samoobrony muszą być samodzielne i samowystarczalne, bo na nikogo liczyć nie można. Dlatego nie ma mowy, żeby tu było państwo zdemilitaryzowane – oznajmił Ołeksandr Arestowycz.

Ukraina odrzuca neutralność

Dodał, że Szwecja i Austria są w zupełnie innej sytuacji niż Ukraina, bo mają "porządnych" europejskich sąsiadów, którzy prowadzą stabilną politykę i nie obawiają się zmiany granic.

Redakcja poleca

Podkreślił, że Ukraina została oszukana w związku z tzw. budapeszteńskim memorandum, czyli podpisanym w 1994 roku dokumentem, na mocy którego USA, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się m.in. do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, gdy ta zrezygnowała z posiadania odziedziczonej po ZSRR broni jądrowej.

Zaznaczył, że wszyscy gwaranci memorandum – nie tylko Rosja – faktycznie Ukrainę oszukali i nie dostarczyli obiecanych gwarancji, w związku z czym w kraju trwa teraz wojna.

Wojna w Ukrainie. Najnowsze informacje na żywo:

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET