Ukraińcy rozbili grupę żołnierzy, którzy przeszli na stronę Rosji. "Karma działa"
Pod Mikołajowem rozbito grupę wojskową, składającą się głównie z byłych ukraińskich żołnierzy, którzy w 2014 r. przeszli na Krymie na stronę Rosji – poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Mikołajów znów jest atakowany przez wojska rosyjskie.
”Karma działa!” – napisało biuro prasowe SBU na Telegramie. Jak dodano, SBU od 2014 r. ustaliła nazwiska zdrajców i „czekała na okazję, by ich ukarać”. Tymczasem „Putin pomógł SBU pociągnąć winnych do odpowiedzialności”.
Tymczasem szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim poinformował na Telegramie, że Mikołajów znów zostało zaatakowany. „Od strony browarów (lotniska Kulbakino) atak czołgów. Podjęliśmy walkę” – napisał Kim.
Rozbito grupę żołnierzy, którzy w 2014 r. przeszli na stronę Rosji
W sobotę miejscowe władze podały, że siły rosyjskie zostały wyparte z Mikołajowa, a według MSW przy wjeździe do miasta wzięto do niewoli czterech rosyjskich zwiadowców.
Jedna dziesiąta funduszy wpłaconych na konta służące wsparciu Sił Zbrojnych Ukrainy i pomocy poszkodowanym podczas rosyjskiej agresji na Ukrainę pochodzi z zagranicy – poinformowało w niedzielę ministerstwo polityki społecznej Ukrainy.
W oświadczeniu resortu podano, że według stanu z piątku na rachunkach przeznaczonych na pomoc dla wojska i poszkodowanych znajdowało się blisko 8 mld hrywien (1,2 mld zł), z czego prawie 800 mln hrywien pochodziło z zagranicy.
Według ministerstwa zagraniczne środki pochodzą przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Polski, Niemiec, Szwecji, Finlandii, Czech, Chin, Francji i Kanady.
RadioZET.pl/ PAP
Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET