Ukraińcy wyzwolili kolejny region. "Te potwory nie mogą nic zrobić"
Obwód sumski na północy Ukrainy został wyzwolony spod rosyjskiej okupacji, a eksplozje, jakie słychać w ostatnich dniach, to odgłosy oczyszczania terenu z min i niewybuchów – ogłosił szef władz obwodu Dmytro Żywycki, cytowany w piątek przez agencję Ukrinform.
Trwa 44. dzień wojny w Ukrainie. Władze poinformowały, że obwód sumski na północy Ukrainy został wyzwolony spod rosyjskiej okupacji. - Teren obwodu sumskiego nie jest jeszcze bezpieczny, a wiele obszarów wciąż jest zaminowanych – podkreślił na Telegramie Żywycki, wzywając ludzi, by unikali dróg leśnych i nie zbliżali się do zniszczonego sprzętu oraz opuszczonych pozycji rosyjskiego wojska.
W obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy praktycznie nie ma już rosyjskich żołnierzy, ale najeźdźcy wciąż strzelają z wyrzutni rakiet, by siać panikę i zadawać straty ludności cywilnej – oświadczył szef władz obwodu Witalij Kim, cytowany w piątek przez agencję Ukrinform.
Siły rosyjskie całkowicie wycofały się z północnej Ukrainy
- Te potwory nie mogą nic zrobić, więc strzelają do naszego miasta z daleka z wyrzutni Smiercz, by siać panikę wśród ludzi i jak najbardziej szkodzić cywilom. Jednocześnie rozpowszechniają fałszywe informacje, że posuwają się naprzód, że mają tysiąc czołgów, 700 wyrzutni rakiet, 5 tys. żołnierzy – powiedział Kim.
Jak z kolei podaje brytyjski wywiad, siły rosyjskie całkowicie wycofały się z północnej Ukrainy na Białoruś i do Rosji. Przynajmniej część rosyjskich sił zostanie przeniesiona na wschodnią Ukrainę, by walczyć w Donbasie - napisał resort obrony.
RadioZET.pl/ PAP
Wojna w Ukrainie na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET