`

Uszkodzone głowy i złamane szczęki. Białoruski lekarz o rannych żołnierzach

2 min. czytania
26.10.2022 08:44
Obserwuj nas na Google

Doktor z białoruskiego miasta Mozyrz ujawnił skalę nieudanego rosyjskiego szturmu na Kijów na początku inwazji na Ukrainę. Uciekając z Białorusi, zabrał ze sobą zdjęcia rentgenowskie, na których widać poważne rany sołdatów. Andriej leczył m.in. rosyjskiego generała, który został ranny - podało CNN.

Hostomel
fot. CNN (screen), Maxar Technologies/AFP/East News

Pełnoskalowa wojna w Ukrainie rozpoczęła się ponad osiem miesięcy temu od rosyjskiej ofensywy w kilku kierunkach, w tym z terytorium Białorusi na Kijów. Wojska Władimira Putina zajęły m.in. teren byłej elektrowni atomowej w Czarnobylu, ale nie zdołały opanować strategicznego lotniska w Hostomelu. Ostatecznie Rosjanie wycofali się z północnej Ukrainy pod koniec marca.

O tym, jak ciężkie straty odnieśli sołdaci, pokazują zdjęcia rentgenowskie ze szpitala w Mozyrzu na południu Białorusi. Ujawnił je dziennikarzom CNN Andriej (imię zmienione) - jeden z lekarzy placówki, który uciekł z Białorusi w obawie przed represjami.

Redakcja poleca

Rosjanie ranni na wojnie trafiali na Białoruś

- Większość była ranna od postrzałów i wybuchów. Uszkodzone biodra, rany na głowie i złamane szczęki - mówił lekarz. Większość rannych żołnierzy, którzy w lutym i marcu trafiali do szpitala w Mozyrzu, byli bardzo młodzi - 18- lub 20-latkowie, bez wcześniejszego doświadczenia w wojsku. Już drugiego dnia rosyjskiej inwazji do lecznicy w Mozyrzu trafiło 30 rannych, a dzień później trzy razy więcej. Lekarze oznaczali rannych numerami, aby szybciej i bez formalności przekierować ich do oddziałów.

- W ogóle tego się nie spodziewali. Mówiono im, że jadą na manewry wojskowe. Większość ran była wynikiem chaotycznej wymiany ognia. Byli z Borodzianki, Hostomelu czy Buczy. Jeden z rannych przyjechał do nas bez dolnej szczęki. Nie mógł nic jeść ani pić przez trzy dni - dodał Andriej. Rannych z frontu do Białorusi transportowano nocą - najpierw koleją, a potem samochodami do szpitali m.in. w Mozyzru 

Wśród poszkodowanych był również rosyjski generał Siergiej Nyrkow. - Przyjechał do nas z urazem brzucha po wybuchu miny w Czarnobylu. Leczyliśmy go, a kiedy jego stan zdrowia się ustabilizował, został zabrany przez innych oficerów. Czułem do nich obrzydzenie, ponieważ wśród nich byli zbrodniarze wojenni - mówił Andriej.  

CNN poprosiło rosyjski resort obrony i białoruski szpital w Mozyrzu o komentarz w tej sprawie. Nie otrzymano odpowiedzi.

RadioZET.pl/CNN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET