`

W Donbasie coraz więcej najemników Putina. "Nie sądzę, że są ich tysiące"

PAP
2 min. czytania
20.04.2022 20:58
Obserwuj nas na Google

Jeszcze nie zaczęła się wielka rosyjska ofensywa na wschodzie Ukrainy - powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Ołeksij Daniłow w środę na antenie Radia NW. Wojska Putina starają się zająć kolejne ziemie i utrzymać dla siebie korytarz lądowy pomiędzy Krymem i Donbasem.

Bitwa o Donbas ma być kluczowym momentem rosyjskiej inwazji na Ukrainie. Wojska Putina otoczyły Mariupol, gdzie ostatnim punktem oporu są zakłady Azowstal nad Morzem Azowskim. Od początku tygodnia media i eksperci spekulują, czy Rosjanie rozpoczęli ofensywę w Donbasie.

- Wczoraj (we wtorek - red.) rano zaczęły się walki na całej linii frontu na terytorium obwodów donieckiego, ługańskiego i charkowskiego. Ale to było wypróbowanie przez nich mocy naszych sił zbrojnych. Próba była nieudana. Będą kontynuować te próby. Kiedy zacznie się tak zwana wielka ofensywa - to kwestia czasu - podkreślił sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Ołeksij Daniłow.

Redakcja poleca

Daniłow o Rosji: wielki kraj, ale rozumu brak

Ocenił też, że bitwa o Donbas nie będzie "ostatnią i decydującą walką". - To jedna z walk, które są na terytorium naszego kraju od 2014 roku - dodał. Daniłow przekazał, że Rosja może ściągać do walki nowe zasoby i rezerwy w ciągu następnych dwóch-czterech tygodni.

- Absolutnie nie możemy umniejszać sił naszego wroga: to wielki kraj, dużo ludzi, a rozumu nie całkiem (dużo - red.) (...). Oprócz tego w ostatnim czasie zauważyliśmy, że pojawiają się Libijczycy i Syryjczycy na froncie, tzw. najemnicy. A więc dosyć trudno powiedzieć, kiedy się im skończą - powiedział.

Jak poinformował sekretarz RBNiO, najemnicy z Libii i Syrii byli "zlikwidowani" w mieście Popasna w obwodzie ługańskim. Według niego w tym oddziale było 20-25 ludzi. - Ilu ich błąka się po terytorium obwodu donieckiego i ługańskiego, które częściowo zostało okupowane w 2014 roku, trudno powiedzieć. Ale nie sądzę, że są ich tysiące. To może być 300-500 - uważa Daniłow.

RadioZET.pl/PAP

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET