W Wenezueli głodują nawet zwierzęta w zoo. Zabijają jedne, by nakarmić drugie
Negatywne skutki socjalistycznego rządu Wenezueli odczuły nawet zwierzęta w zoo. W ogrodzie zoologicznym w stanie Zulia pracownicy zdecydowali się poświęcić kaczki, świnie i kozy, aby ocalić od śmierci z głodu lwa i tygrysy.
Według badań przeprowadzonych przez tamtejsze uczelnie wyższe głoduje aż 87 proc. mieszkańców Wenezueli, a przeciętna miesięczna pensja to równowartość dwóch kilogramów mięsa. Cały kraj od ponad czterech lat znajduje się w potwornym kryzysie po tym, jak rządy przejęła socjalistyczna partia Nicolasa Maduro (następcy Hugo Chaveza).
Socjalizm w praktyce
Problem niedożywienia dotknął nawet zwierzęta w zoo. Świat obiegły zdjęcia skrajnie wychudzonych dzikich kotów, uszatek i ocelotów. W lutym doszło do sytuacji, gdy dwa wychudzone drapieżne ptaki rzuciły się na swojego opiekuna, próbując odgryźć mu kawałek skóry.
Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program.
Władze zoo, chcąc ratować najbardziej wartościowe okazy, próbują łapać dziko żyjące iguany, ptaki, a nawet poświęcili część innych zwierząt, dając je wygłodniałym tygrysom i pumom.
Głodują nawet zwierzęta w zoo
Wenezuelczycy niemal codziennie protestują przeciwko skrajnie lewicowemu gospodarczo rządowi, domagając się przedterminowych wyborów. Te zaplanowane są na 22 kwietnia. W protestach jak dotąd zginęło już 120 osób.
Wenezuelczycy rzucili się z głodu z kamieniami na krowę. Nagranie ze stycznia 2018 r.:
RadioZET.pl/TVN Meteo/Reuters/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET