"Witają nas jak wyzwolicieli. Uśmiech, kwiaty, łzy szczęścia". Rosyjska propaganda osiągnęła szczyt
Wojna w Ukrainie trwa już dziewiąty dzień. Od początku Moskwa nazywa ją "specjalną operacją", twierdząc, że Rosjanie bronią dwóch separatystycznych regionów przed "ukraińskimi neonazistami". Każdego dnia z rąk najeźdźcy giną ukraińscy żołnierze i cywile. Nie przeszkadza to jednak w tym, by w propagandowych rosyjskich mediach siły rosyjskie przedstawiane były jako wybawiciele, których Ukraińcy mają witać kwiatami.
Codziennie władze Ukrainy ostrzegają przed działaniami informacyjnymi strony rosyjskiej, która - "szerzy dezinformację i materiały propagandy kremlowskiej". Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy wezwał, by "ufać tylko sprawdzonym źródłom informacji".
Pisaliśmy o już o szokującym materiale rosyjskich propagandowych mediów, w którym informowano, że „Ukraina wróciła do Rosji”. Został on zamieszczony na stronie 26 lutego i znikł z sieci. Oznacza to, że publikacja została zaplanowana z wyprzedzeniem, a rosyjskie wojska planowały zdobyć Ukrainę w dwa dni.
Propaganda w rosyjskiej telewizji. "Witają nas jak wyzwolicieli"
Film przedstawiający szokującą wręcz propagandę opublikował Olexander Scherba, były ambasador Ukrainy w Austrii. Nagranie pochodzi z 27 lutego.
W programie gości Leonid Pasiecznik, przywódca Ługańskiej Republiki Narodowej. - Proszę pokazać, jak witają nas na wyzwolonych terytoriach – mówi dziennikarz kanału pierwszego. - Witają nas jak wyzwolicieli. Uśmiech, radość, ludzie nie mogą ukryć łez i radości - odpowiada jego rozmówca.
Dodaje, że zarówno starsi mieszkańcy Ukrainy, jak i młodsi, cieszą się, że Rosjanie "w końcu wrócili", a "ukraińscy nacjonaliści uciekają".
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.
Wojna w Ukrainie na żywo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET