Pożary i zniszczone budynki w ostrzelanym Charkowie. Spod gruzów wydobyto ciała 7 osób
Spod gruzów w Charkowie w ciągu minionej doby ratownicy wydobyli ciała siedmiu osób - poinformowały we wtorek służby prasowe regionalnego oddziału ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.
Wojna w Ukrainie trwa już 20. dobę. Rosjanie nie ustają w atakach na ukraińskie miasta, w tym te największe: stołeczny Kijów oraz Charków. W tym drugim mieście od początku rosyjskiej inwazji zniszczono już prawie 600 domów mieszkalnych, 50 szkół, a także placówki medyczne.
W poniedziałek wieczorem miasto zostało po raz kolejny ostrzelane przez wojska rosyjskie. Na zdjęciach i filmach udostępnionych w mediach społecznościowych widać wybuchy i łuny ognia.
Charków. Spod gruzów wydobyto ciała 7 osób
Tylko w ciągu ostatniej doby miejscowe służby ratownicze wyjeżdżały 34 razy do gaszenia pożarów i odgruzowywania budynków. Również w ciągu ostatniej doby służby wyjeżdżały 34 razy do rozbrojenia pocisków artyleryjskich, które spadły w mieście i nie eksplodowały.
Jak poinformowały służby prasowe regionalnego oddziału ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych, spod gruzów uratowano trzy osoby i wydobyto ciała siedmiu osób, które zginęły. Resort opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z Charkowa.
Położony na północnym wschodzie kraju Charków to drugie co do wielkości miasto Ukrainy. Przed wojną mieszkało tam ok. 1,4 mln osób.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
RadioZET.pl/PAP/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET