Ostrzały w Charkowie i okolicach oraz pod Donieckiem. Nie żyje sześć osób
Trzy osoby zginęły w ostrzale Charkowa i innych miejscowości tego obwodu, a kolejne trzy w miejscowościach w atakach w obwodzie donieckim - poinformowali przedstawiciele lokalnych władz obydwu regionów.
W komunikacie na Telegramie szef obwodu charkowskiego przekazał, że w miejscowości Kutuziwka zginęła w ostrzale 65-letnia kobieta. W Bałakliji zabitych zostało dwoje mieszkańców: 61-letnia kobieta i 49-letni mężczyzna.
Ostrzały w Charkowie i okolicach. Nie żyją trzy osoby
Ołeh Syniehubow wezwał mieszkańców, by nie ignorowali alarmów przeciwlotniczych. "Bezpieczeństwo w Charkowie jest dość umowne. Bycie na ulicy wciąż jest niebezpieczne, ostrzał może dotknąć każde podwórko w dowolnym momencie" - ostrzegł.
Wskazał, że w ostatnim czasie wojska rosyjskie ostrzeliwały Charków między godz. 23 i północą, ale w poniedziałek uczyniły to w ciągu dnia. Dwie osoby zostały ranne. Zapewnił też, że władze regionu obserwują ruchy wojsk rosyjskich na granicy rosyjsko-ukraińskiej.
"Od 24-lutego zdajemy sobie dobrze sprawę, że Charków i obwód charkowski mają dla wroga zasadnicze znaczenie [...]. Robimy wszystko, co możliwe, by przygotować się na każdy scenariusz" - oświadczył.
Trzy osoby zginęły w obwodzie donieckim
O tragicznej śmierci trojga cywilów poinformował również szef obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. "20 czerwca Rosjanie zabili trzech cywilów, mieszkańców Donbasu, w Nju-Jorku, Starej Mykołajewce i w Kurachowem. Dwie inne osoby zostały ranne" - napisał na Telegramie.
Tak jak w poprzednich komunikatach szef obwodu zastrzegł, że władze nie mają danych z dwóch okupowanych przez Rosjan miast regionu: Mariupola i Wołnowachy.
RadioZET.pl/PAP/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET