`

Rosjanie zamordowali mu żonę i dzieci. Rozpoznał ich na zdjęciu w internecie

2 min. czytania
11.03.2022 07:30
Obserwuj nas na Google

- Straciłem wszystkich i straciłem sens życia - mówi Serhiy Perebyinis. Ukrainiec stracił żonę oraz dwójkę dzieci, którzy zginęli w rosyjskich bombardowaniach w trakcie ewakuacji z podkijowskiego Irpienia. Mężczyzna rozpoznał swoich zabitych krewnych na zdjęciu amerykańskiej fotografki, na które natrafił w internecie.

Ukraina
fot. AP Photo/Oleksandr Ratushniak/Twitter screen

Wojna w Ukrainie to nie tylko ogromne zniszczenia budynków mieszkalnych czy publicznych. To przede wszystkim ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej oraz dramaty setek Ukraińców, których najbliżsi zginęli wskutek nalotów rosyjskich wojsk. Jedną z takich chwytających za serce historii przytaczają amerykańskie media.

Serhei Perebyinis przebywał akurat u swojej matki w Doniecku, gdy w internecie natknął się na zdjęcia autorstwa fotografki "New York Timesa" Lynsey Addario. Wśród nich była fotografia przedstawiająca trzy ofiary rosyjskich bombardowań.

Rosjanie zabili mu żonę i dzieci. Rozpoznał ich na zdjęciu w sieci

"Oto brutalne żniwo wojny. Matka i jej dwoje dzieci zginęły podczas próby ucieczki znaną drogą ewakuacyjną z Irpienia do Kijowa"- napisała Addario na Instagramie. Z uwagi na drastyczność zdecydowaliśmy się nie publikować tego zdjęcia.

Redakcja poleca

"Pęd rodziny w stronę bezpieczeństwa na Ukrainie kończy się tragicznie" - napisała fotoreporterka na Twitterze, udostępniając link do artykułu "NYT". Dołączono do niego zdjęcie zrozpaczonego Ukraińca trzymającego w rękach fotografie swoich najbliższych.

Perebyinis  dostrzegł na zdjęciu swoją żonę Tatianę oraz dwójkę ich dzieci - 18-letniego syna i 9-letnią córkę. Rozpoznał ich po ubraniach oraz przedmiotach osobistych. Nie ukrywa swojej rozpaczy.

- Straciłem wszystkich i straciłem sens życia. [...] Zginęła moja żona, dwoje dzieci, dwa psy. Zostałem sam. Żyliśmy szczęśliwie przez 23 lata - powiedział w rozmowie z "Washington Post". Dodał też, że "to była zbrodnia i ktoś musi ponieść za nią odpowiedzialność".

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Washington Post/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET