Zełenski przemówił na festiwalu w Cannes. Publiczność zgotowała mu owację
Wołodymyr Zełenski wygłosił niespodziewaną przemowę podczas ceremonii otwarcia 75. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. - W końcu nienawiść zniknie, a dyktatorzy umrą - powiedział. Publiczność zgotowała mu owację na stojąco.
"Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyćmił wszystkie gwiazdy na festiwalu filmowym w Cannes po tym, jak przemówił do tłumu aktorów i filmowców, wygłaszając emocjonalną mowę w imieniu swojego pogrążonego w wojnie kraju" - relacjonuje amerykański tygodnik "Variety". Wystąpienie polityka było niespodzianką dla uczestników wydarzenia. Gdy tylko pojawił się na wielkim ekranie, publiczność wstała i powitała go gromkimi brawami.
Zełenski, zanim został prezydentem Ukrainy, był m.in. komikiem i aktorem, a zatem jego obecność na festiwalu nie była całkowicie przypadkowa. Obecnie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci na świecie. Od rozpoczęcia wojny przemawiał m.in. w amerykańskim Kongresie czy na Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Nie unika też kulturalnych wydarzeń, by mówić o toczącej się wojnie w Ukrainie i rozpowszechnianiu prawdy o rosyjskich zbrodniach.
O czym Zełenski mówił w Cannes?
- Nie mamy innego wyboru, jak tylko kontynuować walkę o naszą wolność - mówił Zełenski. - Jestem pewien, że dyktator przegra - stwierdził, odnosząc się tym samym do Władimira Putina.
W swojej mowie nawiązał m.in. do "Czasu apokalipsy" czy nazistowskich kronik filmowych. Nie zabrakło też wspomnienia Charliego Chaplina. - Potrzebujemy nowego Chaplina, żeby dziś udowodnić, że kino nie jest nieme. [...] Czy kino będzie cicho, czy będzie mówić głośno? Czy po tym wszystkim kino pozostanie tym, czym było do tej pory? - pytał Zełenski.
Przemówienie prezydenta Ukrainy wyemitowano przed pokazem filmu "Final Cut". To zwariowana komedia o zombie, która nie za bardzo koresponduje z powagą wydarzeń w Ukrainie.
Wojna w Ukrainie - relacja na żywo
RadioZET.pl/variety.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET