"Wygląda to tak, jakby Rosja została zaatakowana". "Szopka Putina" w Moskwie
Ponad 200 tys. osób miało przybyć na Stadion Łużniki w Moskwie na prokremlowski wiec poparcia dla wojny w Ukrainie. Na scenie pojawił się także Władimir Putin, ale jego wystąpienie zostało przerwane. Imprezę zorganizowano w ósmą rocznicę aneksji Krymu.
Wiec na Stadionie Łużniki w Moskwie odbył się w 8. rocznicę „ponownego zjednoczenia” Krymu z Rosją. Zorganizowano go pod hasłem "Nie dla nazistów". Rosyjskie władze twierdzą, że liczba uczestników przekroczyła 200 tysięcy, "The Kyiv Independent" informuje o 81 tys. osób biorących udział w "szopce Putina".
Oprócz licznych flag Rosji podczas wydarzenia można było dojrzeć banery z hasłami „Za Putina” i „Za prezydenta”. Na scenie pojawił się m.in. mer Moskwy Siergiej Sobianin. Z tej okazji założył kurtkę z charakterystyczną literą "Z", jednym z symboli umieszczanych na pojazdach Rosjan biorących udział w inwazji na Ukrainę. "Wygląda to tak, jakby Rosja została zaatakowana" - czytamy na profilu kanału Nexta.
Według dziennikarza "Financial Times" Maxa Seddona zgromadzeni na stadionie ludzie widzieli na telebimach nagrania przedstawiające, jak rosyjscy żołnierze zrywają ukraińskie flagi. Najważniejszym punktem imprezy było jednak wystąpienie Władimira Putina. Przemawiając na swojej osobistej scenie na środku moskiewskiego stadionu, przywódca Rosji obiecał rodakom wymachującym rosyjskimi flagami, że wszystkie cele Kremla zostaną osiągnięte.
Prowojenna demonstracja na stadionie w Moskwie. Przemówił Putin
„Wiemy, co musimy zrobić, jak to zrobić i jakim kosztem. I absolutnie zrealizujemy wszystkie nasze plany” – Reuters cytuje wypowiedź gospodarza Kremla. Przywódca Rosji podkreślił jedność armii podczas - jak się wyraził - "specjalnej operacji wojskowej". "Ramię w ramię pomagają sobie nawzajem, wspierają się i w razie potrzeby osłaniają się swoimi ciałami przed kulami, jak bracia. Takiej jedności nie mieliśmy od dawna” - mówił.
Wystąpienie Putina na moment zostało przerwane. Rosyjska telewizja państwowa pokazała wówczas wcześniej zarejestrowane nagrania pieśni patriotycznych. Według agencji informacyjnej RIA Novosti, cytującej rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, była to "usterka techniczna na serwerze".
Z Rosjanami stojącymi w kolejce do wejścia na prokremlowski wiec rozmawiał dziennikarz BBC Will Vernon. Według niego wielu powiedziało, że są pracownikami sektora publicznego i że byli zmuszani do uczestnictwa w wydarzeniu przez swoich pracodawców.
„Będę tu przez chwilę, a potem odejdę… Myślę, że większość ludzi nie popiera wojny. Ja nie” – miał powiedzieć jeden z uczestników wiecu, który pracuje w moskiewskim metrze. "Niewątpliwie na stadionie obecni byli ludzie, którzy autentycznie popierają prezydenta Putina i »specjalną operację wojskową na Ukrainie«" - napisał reporter.
Z kolei uczniom obiecano dzień wolny w szkole w zamian za obecność na stadionie. "Niektórzy z nich nawet nie wiedzieli, że impreza była poświęcona wsparciu dla sił rosyjskich na Ukrainie" - czytamy.
RadioZET.pl/BBC/Reuters/Nexta/The Kyiv Independent/Twitter
Trwa wojna w Ukrainie. To nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET