Zełenski poruszony: to powtórka Buczy. "Znów tortury, znów ruiny"
To powtórka Buczy – powiedział Wołodymyr Zełenski, który w środę udał się do Iziumu i Bałaklii, miast wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji w obwodzie charkowskim. – Znów widzimy tortury, znów widzimy ruiny – mówił prezydent Ukrainy.
Wołodymyr Zełenski zwrócił uwagę, że mieszkańcy wyzwolonego Iziumu są w szoku. – Oni nie rozumieją, co się dzieje. Od pół roku nie ma światła, nie ma wody, nie ma prądu. Pół roku żyli pod okupacją i bali się wojny. Oni w zasadzie boją się jakichkolwiek zmian – powiedział.
Zełenski w wyzwolonych miastach: to powtórka Buczy
– Ja, widząc Izium i Bałakliję… do takich rzeczy nie można się przyzwyczaić, ale po Buczy nie będziemy zdziwieni działaniami rosyjskich terrorystów. Nie będziemy zdziwieni, bo widzimy to samo. Znów tortury, znów ruiny, szkoły, przedszkola – mówił prezydent Ukrainy. – Rosjanie zostawiają jeden i ten sam ślad. Niczego nowego nie zobaczyłem – podkreślił Zełenski.
Przedstawiciel ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko poinformował w środę, że pod gruzami ostrzelanego przez siły rosyjskie bloku mieszkalnego w Iziumie znaleziono ciała 47 osób. Rosjanie oskarżyli o uderzenie w ten cel Siły Zbrojne Ukrainy.
Bucza, miasto pod Kijowem, o którym mówił prezydent Ukrainy, jest jednym z symboli zbrodni wojsk Putina, dokonanych w trakcie trwającej od 24 lutego inwazji. Według władz w Buczy i okolicach zginęło ponad 400 osób. Ogółem – według danych z czerwca – w podkijowskich miejscowościach znaleziono ponad 1300 ciał.
Portal Ukrainska Prawda donosi, że Zełenski nazwał sukcesem "pierwszą część operacji" wyzwolenia okupowanych terytoriów. "Prezydent przyznał jednocześnie, że Ukraina podczas kontrofensywy doznała strat w ludziach i sprzęcie wojskowym, ale rosyjscy wojskowi też porzucili dużo sprzętu" – napisał portal.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET