Zmasowany odwrót Rosjan. "Wycofują liczne oddziały i sprzęt"
Rosjanie prawdopodobnie przygotowują się do zorganizowanego odwrotu z zachodniego brzegu Dniepru na południu Ukrainy - informuje amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Wojska Putina planują masowe wycofanie się, spodziewając się ofensywy sił ukraińskich. Jednocześnie agresorzy kontynuują przygotowania do ataku na elektrownię wodną na Dnieprze w miejscowości Kachowka.
Rosjanie szykują się do odwrotu z Chersonia i zajętych ziem na zachodnim brzegu Dniepru. Od kilku tygodni armia Ukrainy stopniowo wypiera agresorów, zbliżając się do jedynego zajętego przez wojska Władimira Putina miasta stolicy obwodu.
Według doniesień ukraińskich mediów i źródeł na miejscu Rosjanie plądrują i wywożą na wschód ukradzione mienie. W samym Chersoniu rozwiązali i splądrowali remizę strażacką, a następnie wywieźli promem wozy strażackie, skradzione cywilne samochody i inne przedmioty – wynika z nowych doniesień amerykańskiego think-tanku.
Zmasowany odwrót Rosjan. "Wycofują liczne oddziały i sprzęt"
Radio Swoboda podało, że Rosjanie wywożą sprzęt wojskowy promami już od początku października. Regularnie kursują one przez Dniepr w okolicach Nowej Kachowki. "Całość tych doniesień pokazuje, że wojska rosyjskie prawdopodobnie celowo wycofują dużą ilość sprzętu i liczne oddziały z zachodniego brzegu Dniepru. Siły rosyjskie zapewne przynajmniej częściowo wyciągnęły wnioski ze swoich niepowodzeń podczas panicznego odwrotu w obwodzie charkowskim podczas ostatniej ukraińskiej kontrofensywy" – ocenili analitycy ISW.
Zaznaczyli przy tym, że w wypadku niepowodzenia tego zorganizowanego odwrotu Rosjanie mogą stracić sprzęt i żołnierzy pozostawionych na zachodnim brzegu Dniepru. W trakcie ukraińskiego natarcia wzdłuż rzeki szacowano liczebność wojsk agresora w tym rejonie na 15-20 tysięcy.
Planowy odwrót Rosjanie przygotowują jednocześnie z potencjalnym atakiem na elektrownię wodną na Dnieprze w Kachowce. Wariant zakłada wysadzenie zapory na wielkiej rzece, a następnie przypisanie Ukraińcom odpowiedzialności za tę katastrofę.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował w czwartek, że wojska rosyjskie zaminowały zaporę i transformatory elektrowni. Alarmował również, że przerwanie tamy spowodowałoby niszczycielską powódź, która zalałaby m.in. Chersoń i dotknęła setki tysięcy osób. Dalsze przygotowania Rosjan do takiego ataku mają zapewne również odwrócić uwagę od doniesień o rosyjskich ofiarach w obwodzie chersońskim.
RadioZET.pl/ISW Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET