Ambasador RP w Kijowie: "Ukraina tego nie zapomni". 400 urządzeń na miejscu
Prawie 400 generatorów prądu z polskich rezerw strategicznych dotarło do zamarzającego Kijowa. Sprzęt zasili kluczowe obiekty, takie jak szpitale i szkoły, a także "punkty niezłomności", dając nadzieję tysiącom osób pozbawionym ogrzewania. Ambasador Piotr Łukasiewicz podkreśla, że to gest, którego Ukraina nie zapomni, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej fali mrozów i kolejnych ataków rakietowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie placówki w Kijowie otrzymają polskie generatory.
- Dlaczego generatory są tak ważne dla Kijowa po nalotach.
- Co ambasador Piotr Łukasiewicz powiedział o pomocy Polski.
- Które rakiety wykorzystują Rosjanie w atakach na Ukrainę.
Polskie generatory trafiły do Kijowa
Niemal 400 generatorów z rządowych rezerw strategicznych dojechało dziś do Kijowa. Urządzenia są tam na wagę złota, bo po zmasowanych rosyjskich nalotach ponad pół miliona osób nie ma prądu, ogrzewania czy ciepłej wody. Na miejscu jest też specjalny wysłannik Radia ZET.
Polskie urządzenia trafią przede wszystkim do szkół, przedszkoli, przychodni i szpitali. Będą pracować również w tzw. punktach niezłomności - czyli ogrzewalniach, w których przemarznięci mieszkańcy ukraińskiej stolicy mogą choć przez chwilę się ogrzać.
"Polska znów stanęła na wysokości zadania"
Ambasador Piotr Łukasiewicz mówi wprost: - Polska znów stanęła na wysokości zadania i Ukraina jej tego nie zapomni. - To jest najlepszy tydzień mojej działalności dyplomatycznej w Kijowie. Zawsze czuję się dumny, reprezentując Polskę i Polaków, ale w tym tygodniu dyplomacja stała się wyjątkowo łatwa i efektywna - dodał.
- Zapamiętam ten tydzień i ze wzruszeniem i z satysfakcją, że reprezentuję takie państwo i takich obywateli - powiedział w rozmowie z Radiem ZET. Generatory z pewnością będą wielką pomocą, zwłaszcza że z najnowszych prognoz pogody wynika, że w najbliższych dniach temperatura w Kijowie spadnie do nawet -20 st. Celsjusza.
- Skala tej pomocy jest naprawdę potężna. Nie pamiętam, żeby w przeszłości ludzie zmobilizowali się tak szybko, żeby tę pomoc przesłać. To nie są tylko obietnice, ale to są przyjeżdżające codziennie ciężarówki z realnym wsparciem. To jest najbardziej imponujące - stwierdził.
Co więcej, przewidywane są też kolejne rosyjskie naloty. Rosjanie wykorzystują do ostrzałów rakiety Ch-22, które są trudne do zestrzelenia i mało celne. Nawet jeśli w teorii miałyby niszczyć infrastrukturę krytyczną, to mogą uderzać w osiedla mieszkalne.
"Ukraińcy się nie złamią"
Ambasador RP w Kijowie pytany o to, czy obecna sytuacja - mróz i naloty - może złamać morale Ukraińców, odpowiada wprost: Nie ma takiej możliwości. - Wczoraj miałem okazję rozmawiać z ważnym duchownym. Mówił mi o nastroju swoich wiernych w parafiach, zwłaszcza na wschodzie - powiedział.
- Podkreślał, jak bardzo ci ludzie są silni. Ta siła wypływa z ogronej świadomości, co ich może czekać, co spotkało ich pobratymców, którzy są już pod okupacją rosyjską. Okrucieństwo tej okupacji skutecznie wspiera tego ducha oporu - dodał ambasador.
W ukraińskich domach "robi się cieplej"
Zdaniem ambasadora "relacje Polski z Ukrainą są głębokie i bardzo złożone". - W tym sensie, że bardzo wielowątkowe. Nie ma drugiego takiego sąsiada Ukrainy jak Polska. Jak wspomniałem wcześniej, jestem dumny z tego, że w tych dniach jestem dyplomatą.
- Ukraińcy z niezwykłą wdzięcznością reagują na informacje o pomocy. Dzięki tym generatorom na pewno robi się cieplej, nie tylko w ukraińskich domach, ale również cieplej w sercu kierownika placówki - zakończył.
Źródło: Radio ZET
Co więcej, przewidywane są też kolejne rosyjskie naloty. Rosjanie wykorzystują do ostrzałów rakiety Ch-22, które są trudne do zestrzelenia i mało celne. Nawet jeśli w teorii miałyby niszczyć infrastrukturę krytyczną, to mogą uderzać w osiedla mieszkalne.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET