Amerykanie "zapobiegawczo” zamykają ambasadę w Kijowie. Zdecydowana reakcja Polaków
Po tym, jak Departament Stanu USA poinformował, że tymczasowo zamyka ambasadę w Kijowie z powodu obaw o ataki lotnicze, kilka innych krajów poszło za przykładem Stanów Zjednoczonych. Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski przekazał jednak, że polscy dyplomaci pozostają na posterunku.
Radosław Sikorski reaguje na decyzję USA. Polacy zostają w Kijowie
- Mimo podwyższonego ryzyka rosyjskich ataków na Kijów, nasi dyplomaci, tak jak poprzednio, pozostają na posterunku. To jeden z widomych znaków solidarności Polski z walczącą o wolność Ukrainą – przekazał w mediach społecznościowych Radosław Sikorski. Szef MSZ odniósł się tym samym do decyzji USA i kilku innych krajów, które zdecydowały się zamknąć swoje ambasady w stolicy Ukrainy.
Jako pierwsi na taki krok zdecydowali się Amerykanie. Departament Stanu poinformował, że jest to związane z informacjami o "potencjalnym znaczącym ataku lotniczym". "Zapobiegawczo ambasada zostanie zamknięta, a jej personelowi zalecono schronienie się" - przekazano w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej placówki oraz w serwisie X. Resort zaapelował też do obywateli USA przebywających w Ukrainie, aby natychmiast udali się do schronów w razie ogłoszenia alarmu przeciwlotniczego i śledzili lokalne media.
Za przykładem Amerykanów poszli także Grecy i Hiszpanie. Placówka Grecji zaleciła obywatelom tego kraju unikanie niepotrzebnych podróży i pozostawanie w bezpiecznych miejscach. Hiszpanie z kolei w oficjalnym komunikacie poinformowali, że istnieje "podwyższone ryzyko ataków powietrznych na całe terytorium Ukrainy".
Kreml zagroził państwom NATO
Agencja Reutera zwraca uwagę, że ostrzeżenie wydano dzień po tym, jak Ukraina i Rosja poinformowały, że Kijów użył amerykańskich rakiet ATACMS do uderzenia w rosyjski skład amunicji w obwodzie briańskim, ok. 130 km od granicy z Ukrainą. Media na Zachodzie łączą "zapobiegawcze” zamknięcie ambasad właśnie z decyzją administracji Joe Bidena, dzięki której ukraińska armia może używać amerykańskich pocisków do ataku na cele znajdujące się na terytorium Rosji.
Kreml od dawna groził, że jeśli Zachód pozwoli Ukrainie używać przekazanych jej rakiet przez USA, Wielką Brytanię i Francję do atakowania celów w głębi Rosji, uzna, że te państwa członkowskie NATO bezpośrednio angażują się w wojnę. Część państw wzięła groźby reżimu Władimira Putina i postanowiła tymczasowo zamknąć ambasady w Kijowie. Polacy, jak napisał Sikorski, okazali solidarność Ukraińcom.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET