`

Czterech braci zginęło w ruinach domu. Dach zawalił się pod ciężarem gruzu

2 min. czytania
13.01.2023 00:31
Obserwuj nas na Google

Czterech nieletnich braci z przedmieść Buenos Aires zginęło wskutek zawalenia się dachu domu, w którym mieszkali. Konstrukcja nie wytrzymała pod naporem gruzu, który składował tam partner ich matki. To właśnie on odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci chłopców.

Argentyna
fot. Facebook/Pamela Sabrina Nisi

Do tej trudnej do wyobrażenia tragedii doszło 9 stycznia w miejscowości El Jagüel na przedmieściach stolicy Argentyny - Buenos Aires. Santino Hardoy (10 lat), Lorenzo del Rio (6 lat) oraz 4-letni bliźniacy Benicio i Noah mieszkali z 37-letnią matką Pamelą Nisi i ojczymem Danielem Lopezem w jego małym domku, do którego wprowadzili się ledwie dwa tygodnie wcześniej.

Argentyna. Nie żyje czterech braci. Zginęli po zawaleniu się dachu

51-latek był budowlańcem i postanowił rozbudować budynek, aby zapewnić partnerce i jej dzieciom więcej komfortu. Niestety, jako miejsce składowania gruzu wybrał dach budynku, który okazał się na tyle nietrwały, że runął pod naporem ciężaru materiałów budowlanych.

Redakcja poleca

Czterej chłopcy przebywali wówczas w swojej sypialni - starsi grali na telefonach, a młodsi spali. Jedynym, który przeżył, starszy Pameli - 15-letni Valentine - który w momencie zdarzenia znajdował się w innym pomieszczeniu. Natychmiast ruszył na pomoc braciom, ale było już za późno.

Trójka chłopców zginęła na miejscu, Santino nie przeżył natomiast transportu do pobliskiego szpitala. Oprócz Valentine'a, Pamela ma jeszcze jednego, dorosłego już syna, który nie mieszkał na co dzień z rodziną. Sąsiedzi, rodzina i przyjaciele już rozpoczęli zbiórkę na rzecz ocalałych członków familii.

"Moje życie przepadło. Moja dusza rozpadło się na tysiąc kawałków. Tęsknię za Wami" - pisała w mediach społecznościowych Pamela, zrozpaczona po śmierci czwórki ze sześciorga swoich dzieci.

Śledczy ustalili, że na dachu domu zebrano łącznie pięć ton gruzu. Policja aresztowała Daniela Lopeza, a prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Daily Mail/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET