`

Asma al-Asad. Żona dyktatora. Wspierała prezydenta Syrii w zbrodniczych działaniach

2 min. czytania
08.12.2024 13:40
Obserwuj nas na Google

Rodzina syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada opuściła kraj i przebywa w Rosji - poinformował w sobotę "The Telegraph". Żona dyktatora Asma al-Asad zwana była w przeszłości Różą Pustyni. Co wiadomo na jej temat?

Asma al-Asad
fot. MIGUEL MEDINA/East News

Asma al-Asad - Róża Pustyni

Urodzona w Wielkiej Brytanii żona syryjskiego prezydenta Asma  al-Asad uciekła z kraju w zeszłym tygodniu z trójką dzieci. Według brytyjskich mediów przebywa w Rosji. Asma al-Asad urodziła się w 1975 r. w Londynie. Ma podwójne obywatelstwo. Swojego męża poznała w jednym z londyńskich szpitali, w którym pracował jako okulista. Pobrali się w 2000 r., gdy al-Asad był już prezydentem

Już jako pierwsza dama, Asma al-Asad w przemówieniach publicznych popierała działania dyktatora nawet wtedy, gdy na jaw wychodziły kolejne zbrodnie wojenne - podaje Onet. Dosyć często udzielała wywiadów. W jednym z nich "Vogue" nazwał ją Różą Pustyni.

Redakcja poleca

"Bliskowschodni dziennikarze kilka lat temu sądzili, że jej nowoczesny wygląd, zachodni styl i edukacja są dowodem na to, że Syria wyzbędzie się wojowniczych zachowań i przekształci się w końcu w kraj demokratyczny; te nadzieje jednak zupełnie zawiodły" - pisała w książce "Kobiety Dyktatorów. Prawdziwe historie" Diane Ducret.

Asma ukończyła King’s College London. Później pracowała m.in. jako ekonomistka w Deutsche Bank. Razem z Baszarem mają troje dzieci: Hafiza, Zajn i Karima. W przemówieniach publicznych oraz w mediach społecznościowych popierała działania swojego męża dyktatora. Oskarżana była m.in. o podżeganie do aktów terrorystycznych w Syrii, pochwałę użycia broni chemicznej, zachęcanie do zbrodni na ludności cywilnej - informuje Onet.

W 2012 roku została objęta unijnymi i brytyjskimi sankcjami, zabraniającymi jej wjazdu na terytorium Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii. Sankcje nałożyły na nią także Stany Zjednoczone.

Źródło: Radio ZET/PAP/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET