Atak hakerów na sieć supermarketów. Ślady prowadzą do Polski
Holenderski publiczny nadawca NOS przekazał, że serwery w Polsce zostały wykorzystane do cyberataku na największą sieć supermarketów. Hakerzy korzystali z serwerowni także w trzech innych krajach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kraje były zaangażowane w cyberatak na sieć Albert Heijn.
- Co wykryli specjaliści Albert Heijn podczas cyberataku.
- Dlaczego informacje o serwerach przekazano innym firmom.
Serwery w Polsce wykorzystane do cyberataku na sieć supermarketów w Holandii
Serwery znajdujące się m.in. w Polsce wykorzystano podczas cyberataku na największą holenderską sieć supermarketów Albert Heijn – poinformował we wtorek nadawca publiczny NOS. Hakerzy korzystali również z infrastruktury serwerowej w USA, Mołdawii i Turcji. Nie ustalono dotąd, skąd pochodzą sprawcy. Podejrzany ruch sieciowy został wykryty przez specjalistów Albert Heijn, którzy zdecydowali o prewencyjnym wyłączeniu części systemów informatycznych.
Nie wiadomo, do kogo należą serwery zlokalizowane w Polsce, gdzie dokładnie się znajdują ani jaką rolę odegrały w ataku. Nie ujawniono również ich adresów IP. NOS podkreśla, że wykorzystanie infrastruktury na terytorium danego państwa nie oznacza, że właśnie stamtąd działali cyberprzestępcy. Ruch internetowy można bowiem przekierowywać przez serwery w innych krajach.
Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Pim Takkenberg ocenił w rozmowie z NOS, że holenderska sieć najwyraźniej zidentyfikowała infrastrukturę wykorzystywaną przez hakerów do penetracji systemów przedsiębiorstwa lub przygotowania kradzieży danych.
Albert Heijn przekazał informacje o wykrytych serwerach innym firmom, aby umożliwić im zabezpieczenie własnych systemów. Według NOS śledztwo wskazuje również na możliwe wykorzystanie infrastruktury amerykańskiego oddziału koncernu Ahold Delhaize. Nie potwierdzono jednak, czy została ona wcześniej przejęta przez napastników.
Incydent, trwający od niedzieli, doprowadził do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu sieci. Niedostępne stały się strony internetowe i aplikacje, wstrzymano dostawy zakupów internetowych, a część centrów dystrybucyjnych przerwała pracę. W sklepach pojawiły się puste półki.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET