Atak na statek płynący do Polski. Interweniowali antyterroryści

2 min. czytania
26.06.2023 09:21
Obserwuj nas na Google

Dwójka Syryjczyków sterroryzowała załogę statku "Vestvind" płynącego pod banderą Portugalii. Według medialnych doniesień nielegalni pasażerowie mogli być powiązani z grupą przestępczą. Jednostka, którą uwolniły od zagrożenia portugalskie siły specjalne, płynie do Polski.

Statek Vestvind
fot. Shutterstock

Zarejestrowany na portugalskiej wyspie Madera statek handlowy "Vestvind" kieruje się do Świnoujścia. Jednostka wypłynęła z portu w tureckim Izmirze. To właśnie tam liczący 23- i 24-lata mężczyźni nielegalnie dostali się na pokład jednostki i ukryli w ładowni. Kapitan, który wezwał pomoc po stwierdzeniu zagrożenia ze strony dwóch nielegalnych pasażerów, miał być, jak podały portugalskie służby, wraz z załogą "w poważnym niebezpieczeństwie".

Statek płynący do Polski zaatakowany

"Byli oni ofiarami poważnych gróźb wobec ich życia oraz bezpieczeństwa jednostki" – podały portugalskie władze, dodając, że obaj mężczyźni nie posiadają dokumentów tożsamości. Intruzi, jak sprecyzowano w komunikacie, zostali unieszkodliwieni w piątek 23 czerwca podczas wspólnej akcji portugalskich służb specjalnych, w której uczestniczył m.in. oddział antyterrorystyczny. Statek przepływał wówczas w pobliżu brzegów południowej Portugalii.

Redakcja poleca

Wprawdzie w dalszym ciągu portugalska opinia publiczna używa wobec aresztowanych Syryjczyków określenia "nielegalni imigranci", ale powołujące się na źródła w portugalskiej policji media twierdzą, że istnieje podejrzenie, że obaj mężczyźni mogli mieć powiązania ze światem przestępczym. Nie jest wykluczone, jak wskazuje część lizbońskich mediów, że zatrzymani Syryjczycy mogli należeć do organizacji terrorystycznej.

"Po tym, jak intruzi zostali zatrzymani na pokładzie statku, załoga znalazła w ich telefonach komórkowych zdjęcia, na których obaj stali z karabinami Kałasznikowa" – podała telewizja SIC. Dotychczas portugalskie władze nie podały, czy Syryjczycy byli uzbrojeni, ale jedynie, że "narażali oni bezpieczeństwo podróży w kierunku Polski".

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET