`

"Bohaterowie". Spektakularna akcja polskich ratowników w Turcji. Nagrania podbijają sieć

2 min. czytania
08.02.2023 12:10
Obserwuj nas na Google

Uratowanie spod gruzów aż dziewięciu żywych osób, w tych okolicznościach, to niemal cud - tak trwającą już kolejną dobę misję ratunkową w Turcji po trzęsieniach ziemi - w rozmowie z Radiem ZET - opisuje dowódca misji polskich strażaków brygadier Grzegorz Borowiec. Po południu w środę podano, że uratowano kolejną osobę. Nagrania z akcji ratunkowej Polaków w Besni cieszą się ogromną popularnością. Mają już kilka milionów wyświetleń, a w komentarzach nie brakuje podziękowań płynących od Turków.

Akcja ratunkowa Polaków w Besni
fot. Twitter/ABartkowiak_PSP

Polscy ratownicy wydobyli już dziesięć osób spod gruzów w mieście Besni, które zniszczyło trzęsienie ziemi. Po południu w środę wyciągnęli z zawalonego budynku młodą kobietę, nad ranem uratowali 13-letnią dziewczynę, a w nocy nastoletnią dziewczynę i czteroosobową rodzinę - rodziców z dwójką dzieci.

- Ponad 12 godzin dostawaliśmy się do osoby poszkodowanej, to było przebicie na ponad pięć metrów w takim zbrojonym betonie. Trzeba pracować w bardzo ciasnych przestrzeniach z tego względu, że stropy były nałożone jeden na drugi, więc wymagało to wielkiej precyzji i ogromnego poświęcenia - mówi nam Borowiec.

Redakcja poleca

Besni. Polacy wyciągnęli spod gruzów 13-latkę i rodzinę z dziećmi

Szef misji polskich strażaków w Turcji dodaje, że w akcji poszukiwawczej strażakom pomagają też psy. - Są wyszkolone do tego, aby wskazywać osoby, które żyją. One przeszły specjalny trening, który pozwala im rozróżnić osobę żywą od martwej. Jeżeli mamy jakiś kontakt z osobą lub mamy oznaki życia, po badaniu urazowym taką osobę staramy się wyciągnąć - tłumaczy. 

Nagrania z akcji polskich strażaków publikuje na Twitterze Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej Andrzej Bartkowiak. Cieszą się one dużą popularnością, a film z wtorku ma już ponad 3 mln wyświetleń. Jest też wiele komentarzy z wyrazami wdzięczności i podziękowaniami od Turków, którzy piszą, że nasi ratownicy są dla nich bohaterami.

Na razie w Turcji pracuje 76 naszych ratowników z psami, jednak Polska zwiększa swoje zaangażowanie. Na pomoc w środę i czwartek poleci grupa ratowników z Polskiej Grupy Górniczej w porozumieniu z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. - Będzie to grupa 50 osób - pomogą w poszukiwaniach osób uwięzionych pod gruzami po trzęsieniu ziemi - mówi Radiu ZET Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej.

Co najmniej 70 krajów zadeklarowało pomoc w działaniach ratowniczych i poszukiwawczych po trzęsieniu ziemi - podał we wtorek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Wśród nich są Stany Zjednoczone, które zaoferowały, że z Kalifornii wyślą prawie 100 strażaków z psami i inżynierów budowlanych, Francja, deklarująca wysłanie 139 ratowników, czy Hiszpania, która przygotowała dwa miejskie zespoły poszukiwawczo-ratowniczych z 85 pracownikami i kontyngentem strażaków. Pomagają też sąsiedzi Turcji. Armia izraelska poinformowała, że wysyła zespół poszukiwawczo-ratowniczy składający się ze 150 inżynierów, personelu medycznego i innych pracowników pomocy.

RadioZET.pl/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET