Bestialski atak Rosji na Dniepr. Zaskakujące słowa eksperta

2 min. czytania
15.01.2023 14:56
Obserwuj nas na Google

Atak Rosjan z użyciem "pocisku zabójcy" na blok w ukraińskim mieście Dniepr przeraził cały świat. W ocenie gen. Waldemara Skrzypczaka agresorzy mogli wykonać go przez pomyłkę. - Wydaje się, że coś nie zadziałało. Uważam, że to wynika bardziej z błędu w programowaniu rakiety [...]. Nie wystrzeliwuje się z takiego ładunku do budynku – powiedział Wirtualnej Polsce były dowódca Wojsk Lądowych RP.

Atak Rosji na Dniepr
fot. PAP/EPA/DNIPROPETROVSK REGIONAL MILITARY ADMINISTRATION HANDOUT, screen: Heidi Levine Pool/SIPA/SIPA/East News

Rosjanie uderzyli w sobotę na miasto Dniepr, a jeden z pocisków obrócił duży blok mieszkalny w ruiny. Ukraińska armia dowiodła, że był to pocisk Ch-22, używany do atakowania okrętów. Zdjęcia ze zniszczonego "pionu" i budynku bez ścian nośnych obiegły cały świat.

Aktualny bilans wskazuje na 23 ofiary, niemniej może jeszcze wzrosnąć – z uwagi na trwającą akcję poszukiwawczą w gruzowisku.

Bestialski atak Rosji na Dniepr. Zaskakujący komentarz

W rozmowie z Wirtualną Polską gen. Waldemar Skrzypczak wyjaśnił, że Ch-22 jest przenoszony przez bombowce strategiczne, który może przenosić głowice jądrowe. Podkreślił, że głowica mieści kilkaset kilogramów ładunków wybuchowych. - Dlatego jest tyle ofiar i są tak ogromne zniszczenia. Siła ładunku jest ogromne niszcząca - dodaje gen. Skrzypczak.

Redakcja poleca

Niemniej były dowódca wojsk lądowych RP ocenił, że celem Rosjan nie był w tym przypadku cywilny budynek. - Zastanawiam się, co zawiodło, bo do tej pory w zasadzie nic nie zawodziło. Tłumaczenie, że są to rakiety balistyczne, niczego nie wyjaśnia, bo odpalenie rakiet balistycznych satelity potrafią wykryć - powiedział gen. Skrzypczak. Nie zgodził się z opinią byłego wiceszefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, że Rosjanie precyzyjnie wycelowali pocisk w obiekt cywilny w mieście.

- Uderzenie taką rakietą z ładunkiem bojowym w blok cywilny z wojskowego punktu widzenia jest nieracjonalne - ocenił gen. Skrzypczak. - Wydaje się, że coś nie zadziałało. Uważam, że to wynika bardziej z błędu w programowaniu rakiety, niż ze świadomego niszczenia budynku. Nie wystrzeliwuje się z takiego ładunku do budynku. One służą do celów wojskowych - podkreślił ekspert w rozmowie z WP.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET