Biden zarzekał się, że tego nie zrobi. Zmienił zdanie. "Mam nadzieję, że Amerykanie zrozumieją"

2 min. czytania
02.12.2024 06:24
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Joe Biden przekazał, że ułaskawił swojego syna Huntera, który został uznany winnym składania fałszywych oświadczeń w sprawie broni palnej i nielegalne posiadanie broni palnej oraz przyznał się do winy w związku z zarzutami podatkowymi. Wcześniej przywódca zapowiadał, że nie ułaskawi swojego dziecka. Jak to tłumaczy?

Joe Biden
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Joe Biden ułaskawił swojego syna Huntera

Joe Biden wiele razy powtarzał, że nie ułaskawi swojego syna Huntera Bidena. W niedzielę poinformował jednak, że stało się inaczej. "Dziś podpisałem ułaskawienie dla mojego syna Huntera. Od dnia objęcia urzędu twierdziłem, że nie będę ingerował w proces decyzyjny Departamentu Sprawiedliwości i dotrzymałem słowa, nawet gdy patrzyłem, jak mój syn jest wybiórczo i niesprawiedliwie ścigany" - rozpoczął oświadczenie.

"Żadna rozsądna osoba, która przyjrzy się faktom w sprawie Huntera, nie może dojść do innego wniosku niż ten, że Hunter był prześladowany tylko dlatego, że jest moim synem. Podejmowano próby złamania Huntera, który był trzeźwy od pięciu i pół roku. Próbując złamać Huntera, próbowali złamać mnie - i nie ma powodu, by sądzić, że na tym się skończy. Dość tego" - zakomunikował Joe Biden.

Redakcja poleca

Prezydent USA wyjaśnił, że podjął decyzję w miniony weekend. Dodał, że wierzy w system sprawiedliwości, ale wie również, że "surowa polityka zainfekowała ten proces i doprowadziła do pomyłki sądowej". Na koniec wyraził nadzieję, że Amerykanie zrozumieją, dlaczego ojciec i prezydent podjął taką decyzję.

Hunterowi Bidenowi groziły łącznie 42 lata więzienia

Syn Joe Bidena został w czerwcu uznany za winnego w związku z dwoma zarzutami skłamania na temat brania narkotyków w formularzu dotyczącym pozwolenia na kupno rewolweru Colt Cobra w 2018 roku oraz w związku z jednym zarzutem posiadania broni przez osobę biorącą narkotyki lub od nich uzależnioną.

We wrześniu Hunter Biden przyznał się do winy w innym procesie, uznając dziewięć zarzutów w sprawach dotyczących unikania podatków federalnych. Specjalny prokurator powołany do prowadzenia sprawy Bidena David Weiss zarzucał mu, że w latach 2016-2019 nie zapłacił co najmniej 1,4 miliona dolarów należnych podatków federalnych, jednocześnie prowadząc "ekstrawagancki styl życia".

Mężczyźnie w obu procesach groziło do 17 lat pozbawienia wolności lub grzywna do 1,3 mln dolarów za przestępstwa podatkowe i do 25 lat więzienia za kłamstwo we wniosku o posiadanie broni. Hunter Biden jest pierwszym w historii synem urzędującego prezydenta USA skazanym w procesie karnym.

Źródło: Radio ZET/Reuters

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET