Rząd Albanii zakazuje TikToka. "Biorą nasze dzieci za zakładników"

2 min. czytania
22.12.2024 19:18
Obserwuj nas na Google

Rząd Albanii wprowadza z początkiem 2025 roku 12-miesięczny zakaz korzystania z TikToka, który będzie obowiązywać wszystkich obywateli - zapowiedział albański premier Edi Rama, cytowany w niedzielę przez portal Albanian Post.

TikTok
fot. AA/ABACA/Abaca/East News
  • Roczny zakaz TikToka wprowadził rząd Albanii. Przepisy zaczną obowiązywać od stycznia
  • Premier Edi Rama podczas spotkania z nauczycielami, rodzicami i psychologami nazwał TikToka "osiedlowym bandytą"
  • - Dzisiejszym problemem nie są nasze dzieci, dzisiejszym problemem jesteśmy my, dzisiejszym problemem jest nasze społeczeństwo, dzisiejszym problemem jest TikTok i wszyscy inni, którzy biorą nasze dzieci na zakładników - powiedział Rama

Albania. Rząd wprowadza roczny zakaz TikToka

Podczas sobotniego spotkania w Tiranie z nauczycielami, rodzicami i psychologami Rama nazwał TikToka "osiedlowym bandytą". "Zakażemy korzystania z aplikacji przez rok i będziemy wdrażać programy, które będą służyć edukacji młodzieży i pomogą rodzicom monitorować ich aktywność" - zaznaczył premier.

"Biorą nasze dzieci na zakładników"

Rama obwinił media społecznościowe, a w szczególności TikToka, o podsycanie przemocy wśród młodzieży w szkole i poza nią. Decyzję o zakazie korzystania z aplikacji podjęto, gdy w listopadzie krajem wstrząsnęła historia 14-latka zabitego przez kolegę. Przed tragedią między chłopcami doszło do kłótni w mediach społecznościowych. W kraju dyskusje wywołały też pojawiające się na TikToku nagrania nakłaniające do przemocy.

Redakcja poleca

- Dzisiejszym problemem nie są nasze dzieci, dzisiejszym problemem jesteśmy my, dzisiejszym problemem jest nasze społeczeństwo, dzisiejszym problemem jest TikTok i wszyscy inni, którzy biorą nasze dzieci na zakładników - powiedział premier Rama.

TikTok zakazany w Albanii. Jest apel do władz

W odpowiedzi na zapowiedź Tirany władze TikToka zaapelowały do albańskiego rządu o "wyjaśnienie sprawy". - Nie znaleźliśmy żadnych dowodów na to, że sprawca czy ofiara mieli konta na TikToku, ale raporty potwierdziły, że nagrania poprzedzające ten incydent zostały opublikowane na innej platformie społecznościowej - podkreślił TikTok w oświadczeniu przesłanym Albanian Post.

Rama ocenił, że jego kraj jest zbyt mały, aby doprowadzić do zmiany algorytmu platformy tak, aby nie promowała "niekończącego się piekła języka nienawiści, przemocy i znęcania się". 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET