Budapeszt szykuje się na przyjęcie ogromnej fali. Prawie 9 metrów
Węgry to kolejny kraj, który zmaga się ze skutkami powodzi nawiedzających środkową i południową Europę. Na przyjęcie fali kulminacyjnej szykuje się Budapeszt, natomiast kilka miast w zakolu Dunaju jest odciętych od świata.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Powodzie w Europie. Budapeszt szykuje się na przyjęcie fali
Niż genueński Boris, który przyniósł ulewne opady i powodzie w Polsce, dotknął także kilku sąsiednich krajów. Z powodziami musieli sobie radzić Słoweńcy, Czesi i Austriacy, a teraz również i Węgrzy, którzy od kilku dni zmagają się z falą kulminacyjną na Dunaju. Ta do Budapesztu ma dotrzeć w sobotę. Jak poinformował zarząd Stołecznego Zakładu Kanalizacyjnego (FCSM), do czwartkowego wieczora zostanie zakończona budowa wszystkich umocnień i wałów, których zadaniem będzie utrzymanie Dunaju w korycie. W niektórych miejscach wały będą dziewięciometrowej wysokości.
Z powodu stale rosnącego poziomu wody komplikuje się sytuacja w zakolu Dunaju. Od środowego wieczora odcięte od świata jest miasto Kisoroszi. Zamknięto również drogi dojazdowe na wyspę Solyom. Trudna sytuacja panuje również w miejscowościach Vac i Kismaros, gdzie doszło do lokalnych podtopień i konieczne było zamknięcie kilku dróg i ulic.
W samym Budapeszcie dopiero szykują się na nadejście fali kulminacyjnej. Na Wyspie Małgorzaty prace zostały właściwie ukończone, zakończono również budowę mobilnej zapory przeciwpowodziowej po stronie Pesztu na wysokości kąpieliska Dagaly. Konstrukcja ma długość ponad 500 metrów. Zaangażowani są żołnierze, obrona terytorialna, a także więźniowie z zakładów karnych.
Prognozy wskazują, że poziom wody w Dunaju, podczas nadejścia fali kulminacyjnej, ma osiągnąć 846 cm. Rekord z 2013 roku wynosi 891 cm. Władze zapewniają, że są przygotowane na to, by uchronić Budapeszt przed skutkami powodzi. Premier Viktor Orban zapewnił mieszkańców stolicy, że nie ma powodu do obaw.
Źródło: Radio ZET/PAP