`

"Budują i zalewają nasze rynki". Amerykanie zapowiadają nowe cła

2 min. czytania
25.02.2026 17:18
Obserwuj nas na Google

Stany Zjednoczone planują podniesienie ceł. Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer zapowiedział, że mają powrócić do poziomu sprzed unieważnienia ich przez amerykański Sąd Najwyższy. - Cła na towary z niektórych państw zostaną podniesione do poziomu 15 proc., a w przypadku innych - do jeszcze wyższego - powiedział Greer.

Donald Trump
fot. Matt Rourke/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • USA podniosą cła na niektóre towary do 15 proc., a w przypadku innych, jeszcze wyżej, według przedstawiciela Stanów Zjednoczonych ds. handlu Jamiesona Greera.
  • Ministerstwo handlu USA planuje wszcząć postępowania dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych, takich jak wykorzystanie pracy przymusowej i dyskryminacja amerykańskich firm technologicznych.
  • Sąd Najwyższy 20 lutego unieważnił cła ustanowione przez Trumpa. Administracja USA planuje przywrócenie poziomu ceł do wcześniejszych wartości.

Greer: USA podniosą cła

- Cła na towary z niektórych państw zostaną podniesione do poziomu 15 proc., a w przypadku innych - do jeszcze wyższego - powiedział w środę przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer w wywiadzie dla stacji Fox Business. Zapowiedział, że docelowo poziom ceł ma być zbliżony do tego sprzed wyroku Sądu Najwyższego 20 lutego. - Myślę, że będzie to zgodne z cłami, które widzieliśmy - dodał.

Greer zapowiedział, że ministerstwo handlu zamierza wszcząć wiele formalnych postępowań dotyczących m.in. nieuczciwych praktyk handlowych, na podstawie których nałożone zostaną na stałe nowe cła. - Te (postępowania) dotyczą np. osób, które wykorzystują pracę przymusową w swoich łańcuchach dostaw, a także krajów, gdzie występuje nadwyżka mocy produkcyjnych - gdzie po prostu budują, budują i budują, mimo braku popytu, i w efekcie zalewają nasze rynki - powiedział. Jego zdaniem do nieuczciwych praktyk należy także dyskryminacja amerykańskich firm z branży technologii cyfrowych. 

Redakcja poleca

Sąd Najwyższy unieważnił cła Trumpa

Największym beneficjentem unieważnienia ceł Trumpa przez Sąd Najwyższy są obecnie Chiny. Według zapowiedzi Greera w ich przypadku taryfy również mają wrócić do wcześniejszego poziomu. - W ciągu ostatniego roku doszliśmy do porozumienia z Chinami. Oni rozumieją, że będziemy mieli jakiś poziom ceł. Przypomnijmy sobie, w kwietniu ubiegłego roku podnieśliśmy wzajemnie cła do około 145 proc. Zdeeskalowaliśmy to wszystko i od tego czasu cła na Chiny wynosiły od 35 proc. do 50 proc., w zależności od produktu. Oczekujemy, że ten poziom pozostanie. Nie zamierzamy go eskalować - wyjaśnił.

- Naprawdę chcemy skupić się na reshoringu (procesie przenoszenia produkcji z powrotem do kraju macierzystego - PAP). Chcemy tu sprowadzać produkcję. Nie chcemy być koniecznie zależni od Chin, Kanady ani nikogo innego w kwestiach takich jak samochody - powiedział Greer. 

20 lutego amerykański Sąd Najwyższy unieważnił cła nałożone przez Trumpa na podstawie ustawy IEEPA. Obalone zostały najbardziej kontrowersyjne podatki importowe, w tym 10-procentowe cło minimalne na towary niemal z wszystkich państw, 15-procentowe cła na towary z UE, a także karne cła nakładane na Chiny, Kanadę, Meksyk, czy Brazylię. Prezydent USA skrytykował tę decyzję i jeszcze tego samego dnia na podstawie innych przepisów podpisał rozporządzenie w sprawie 10-procentowych ceł na towary ze wszystkich państw. Dzień później zapowiedział zwiększenie stawki do 15 proc., jednak na razie nie podpisał odpowiednich dokumentów.

Źródło: Radio ZET / Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP) 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET