`

"Byłem bardzo zły z tego powodu". Trump reaguje na doniesienia Kremla

2 min. czytania
29.12.2025 23:08
Obserwuj nas na Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że Władimir Putin poinformował go o rzekomym ukraińskim ataku na rezydencję prezydenta Rosji. Amerykański przywódca stwierdził, że był z tego powodu "bardzo zły". Przyznał jednak również, że możliwe, iż do takiego ataku wcale nie doszło.

Donald Trump
fot. JOE RAEDLE/Getty AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem na temat rzekomego ataku na rezydencję rosyjskiego przywódcy; Putin poinformował Trumpa o incydencie, co wzbudziło oburzenie byłego prezydenta USA.
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydowanie zaprzeczył, aby Ukraina przeprowadziła atak na Putina, określając to jako 'kolejną falę kłamstw' i próbę podważenia rozmów pokojowych.
  • Trump, komentując rozmowę z Putinem, opisał ją jako 'owocną', ale podkreślił, że pozostały do rozwiązania drażliwe kwestie, które mogą doprowadzić do pokoju, jeśli zostaną rozwiązane.

Trump rozmawiał z Putinem ws. rzekomego ataku na rezydencję

Donald Trump odniósł się do sprawy rzekomego ataku podczas rozmowy z dziennikarzami w trakcie powitania premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Mar-a-Lago na Florydzie. Najpierw stwierdził, że nic o nim nie wie i dopiero co o tym usłyszał. Chwilę później przyznał jednak, że dowiedział się o nim podczas porannej rozmowy telefonicznej z Władimirem Putinem.

- Prezydent Putin powiedział mi o tym wczesnym rankiem. Powiedział, że został zaatakowany. To niedobrze. To niedobrze. Nie zapominajcie, o Tomahawkach. Zatrzymałem Tomahawki - odparł Trump, wspominając o odmowie przekazania Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu. - To nie jest odpowiedni moment. Jedno to prowadzić ofensywę, ale co innego atakować jego dom. To nie jest odpowiedni moment na takie rzeczy (...). Byłem bardzo zły - powiedział Trump.

Redakcja poleca

Zapytany, czy nie otrzymał na ten temat informacji od amerykańskich służb, Trump odpowiedział: - Cóż, dowiemy się tego. Mówisz, że być może atak nie miał miejsca. To możliwe. Ale prezydent Putin powiedział mi dziś rano, że miał - powiedział.

Prezydent USA potwierdził sprawozdanie z jego rozmowy z Putinem doradcy rosyjskiego przywódcy Jurija Uszakowa, który powiedział, że Trump wyraził oburzenie rzekomym atakiem na rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim i że był nim zszokowany. Według Uszakowa Trump miał powiedzieć też Putinowi, że fakt ten zmieni jego nastawienie do Ukraińców. Rosja już zapowiedziała odwet. Jak oświadczył wcześniej szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, Ukraińcy użyli 91 dronów, z których wszystkie zostały zestrzelone.

Zełenski stanowczo zaprzecza

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski tymczasem kategorycznie zaprzeczył, by wojska ukraińskie przeprowadziły atak na rezydencję Putina w rejonie wałdajskim. Zełenski określił je mianem "kolejnej fali kłamstw". W komunikacie przekazanym mediom zarzucił Rosji próbę podważenia postępów w rozmowach pokojowych na temat zakończenia wojny. Zdaniem ukraińskiego przywódcy te zarzuty to "przygotowanie gruntu pod uderzenie w ukraińskie budynki rządowe".

O samej poniedziałkowej rozmowie z Putinem, Trump powiedział, że była "bardzo owocna", choć przyznał, że wciąż do rozwiązania pozostają drażliwe kwestie. - Mamy kilka bardzo drażliwych kwestii, jak możesz sobie wyobrazić. On zna się na drażliwych kwestiach, prawdopodobnie lepiej niż ktokolwiek inny na świecie. Rozwiązujemy to. Mamy kilka kwestii, które mamy nadzieję rozwiązać, a jeśli je rozwiążemy, będzie pokój - ocenił prezydent USA.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET