Chiny "zdzierają z USA biliony dolarów każdego roku". Trump już rozmawia z Xi Jinpingiem

2 min. czytania
06.01.2025 19:18
Obserwuj nas na Google

Jak prezydent-elekt Donald Trump ułoży sobie relacje z Chinami? Choć wielu obserwatorów amerykańskiej polityki ma tutaj spore obawy, Trump sugerował nawet wojnę celną z tym krajem, to jednak teraz sam polityk przyznał, że już rozmawia, za pośrednictwem doradców, z Xi Jinpingiem, którego chwalił jako "silnego, solidnego, potężnego człowieka"

Donald Trump przyznał, że już rozmawia z Xi Jinpingiem
fot. zz/Andrea Renault/STAR MAX/IPx/Associated Press/East News
  • Donald Trump już niebawem zainauguruje swoją prezydenturę
  • Jedną z najważniejszych kwestii będą relacje na linii USA - Chiny
  • Trump przyznał, że już prowadzi dialog z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem

USA. Donald Trump przyznał, że już rozmawia z Xi Jinpingiem

Dzień zaprzysiężenia Donalda Trumpa jako nowego prezydenta USA zbliża się wielkimi krokami. Wielu ekspertów zastanawia się, jak Trump będzie radził sobie z zażegnaniem konfliktów w Ukrainie czy w Strefie Gazy, ale również jak ułoży sobie relacje z Chinami i przywódca tego kraju Xi Jinpingiem.

Trump odniósł się do swoich kontaktów z przewodniczącym ChRL podczas poniedziałkowego wywiadu z konserwatywnym publicystą Hugh Hewittem. Kiedy Hewitt ocenił, że pierwsze spotkanie Xi i Trumpa będzie ciekawe, Trump odparł, że "już rozmawiają", przez swoich przedstawicieli. Prezydent elekt chwalił Xi jako "silnego, solidnego, potężnego człowieka" i ocenił, że będzie "bardzo dobrze się z nim dogadywać", podobnie jak robił to w czasie swojej pierwszej kadencji, do czasu pandemii Covid-19.

- On z pewnością jest hołubiony w Chinach, ale oni mają problemy i myślę, że bardzo dobrze się będziemy dogadywać, tak przewiduję. Ale to musi działać w obie strony - zaznaczył Trump, dodając, że Chiny "zdzierają ze Stanów Zjednoczonych biliony dolarów każdego roku".

Trump nie odniósł się w wywiadzie do kwestii zapowiadanych przez niego w kampanii ceł na produkty z Chin, które miałyby wynieść nawet do 60 proc., choć już po wyborczym zwycięstwie mówił tylko o 10-proc. podwyżce. Na swoim portalu społecznościowym Truth Social zdementował jednak doniesienia "Washington Post" o tym, że jego zespół planuje ograniczenie zapowiadanych ceł.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET