`

Chłopiec przepłynął kilka kilometrów, aby uratować swoją rodzinę. "Fale były ogromne"

2 min. czytania
04.02.2026 10:26
Obserwuj nas na Google

13-letni Austin Appelbee, który wraz z matką i dwójką rodzeństwa został porwany przez fale u wybrzeży Australii, uratował rodzinę dzięki temu, że przepłynął cztery kilometry do brzegu, aby uzyskać pomoc - poinformowała amerykańska stacja CNN, powołując się na australijską policję.

appelbee
fot. AFP /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 13-letni Austin z Australii Zachodniej uratował swoją rodzinę po tym, jak zostali zniesieni na morze u wybrzeży Quindalup.
  • Chłopiec przepłynął cztery kilometry do brzegu i przebiegł kolejne dwa kilometry, by wezwać pomoc, inspirując się myślą o ratowaniu swojej matki i rodzeństwa.
  • Dzięki akcji poszukiwawczo-ratunkowej, rodzina została zlokalizowana i bezpiecznie sprowadzona na ląd przez ochotniczą jednostkę ratownictwa morskiego, a wyczyn Austina uznano za "nadludzki wysiłek".

Australia. 13-latek uratował swoją rodzinę

Jak przekazała w oświadczeniu policja stanu Australia Zachodnia, do zdarzenia doszło 30 stycznia po południu u wybrzeży Quindalup w południowo-zachodniej części Australii. Chłopiec wraz z matką i dwójką rodzeństwa wybrali się, aby popływać kajakiem oraz na desce wiosłowej. Zostali jednak zniesieni na morze, z dala od brzegu.

Austin "postanowił wrócić na brzeg podczas zapadającego zmroku". Niewielką część tego dystansu przepłynął kajakiem. Gdy kajak zaczął nabierać wody, chłopiec musiał wracać wpław. 13-latek powiedział później stacji CNN 9News, że myśl o rodzinie motywowała go do tego, by jak najszybciej zmierzać w kierunku brzegu.

Redakcja poleca

Przepłynął cztery kilometry do brzegu

Przyznał, że "fale były ogromne", co sprawiło, że płynął różnymi stylami - żabką, stylem dowolnym i grzbietowym. Appelbee dodał, że gdy znalazł się na plaży, "po prostu upadł, a potem musiał przebiec sprintem dwa kilometry, żeby dotrzeć do telefonu". Jak przekazała policja, chłopiec powiadomił władze o sytuacji swojej rodziny około godz. 18 czasu lokalnego (godz. 11 w Polsce).

Służby rozpoczęły akcję poszukiwawczo-ratunkową, w wyniku której rodzina Austina - jego 47-letnia matka, 12-letni brat i ośmioletnia siostra - została zlokalizowana przez helikopter. CNN przekazała, że osoby te "trzymały się deski do paddleboardingu". "Na miejsce zdarzenia skierowano ochotniczą jednostkę ratownictwa morskiego, która pomyślnie uratowała całą trójkę i sprowadziła ją na brzeg" – poinformowała australijska policja.

Wyczyn chłopca został określony przez dowódcę formacji Marine Rescue, Paula Breslanda, jako "nadludzki wysiłek". - Dwie godziny bez kamizelki ratunkowej i tak, udało mu się – powiedział Bresland w wywiadzie dla CNN 9News. Austina chwaliła również jego matka. "Jestem pod wrażeniem jego wysiłku, ale jednocześnie wiedziałam, że da radę" - podkreśliła. 

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET