Co się stanie z Grenlandią? Ekspert kreśli “najbardziej prawdopodobny scenariusz”
Sprawa roszczeń prezydenta USA wobec Grenlandii budzi obawy zarówno mieszkańców wyspy, jak i Danii. Podczas gdy wielu wątpi w to, że Trump spełni swoje groźby, ekspert, z którym rozmawia RadioZET.pl, uważa to za bardzo realny scenariusz. "Taki precedens już był" - mówi dr Janusz Sibora.
- Donald Trump zapowiedział, że przejmie kontrolę nad Grenlandią, której zwierzchnikiem jest Dania
- Grenlandczycy oraz ich premier odpowiedzieli, że wyspa nie jest na sprzedaż
- Dr Janusz Sibora przewiduje, że prawdopodobnie w Grenlandii dojdzie do referendum, a wyspa stanie się terytorium zależnym od USA
- Według eksperta najpierw Trump spróbuje zająć Kanał Panamski
Trump chce przyłączyć Grenlandię. "Taki precedens już był"
Od kilku tygodni Donald Trump grozi, że przyłączy Grenlandię do Stanów Zjednoczonych, powołując się na względy “bezpieczeństwa narodowego”. Nie wyklucza przy tym użycia siły lub ekonomicznej presji w postaci ceł wobec Danii. Dr Janusz Sibora w rozmowie z RadioZET.pl twierdzi, że groźby Trumpa są jak najbardziej realne. Jednocześnie zaznacza, że taki precedens już miał miejsce.
- Groźby Trumpa dotyczące przyłączenia Grenlandii mieszczą się w jego stwierdzeniu [z przemówienia inauguracyjnego – red.] o poszerzeniu granic USA. Taki precedens już był w 1916 r. Dania sprzedała wówczas USA Duńskie Indie Zachodnie, które dziś są znane jako Wyspy Dziewicze - mówi dr Sibora.
"Nie chcemy być Amerykanami"
Zapowiedzi Trumpa wywołały kryzys w duńskim rządzie i obawy przed wprowadzeniem przez Waszyngton ceł wobec uzależnionej od eksportu Danii. - Jesteśmy Grenlandczykami, nie chcemy być Amerykanami - powiedział premier wyspy Mutte Egede, podkreślając, że “o jej przyszłości należy decydować w Grenlandii”.
Wcześniej premierka Danni Mette Frederiksen odbyła długą rozmowę z Trumpem na temat bezpieczeństwa wyspy, do której prezydent USA rości sobie prawa. Podczas rozmowy duńska premierka przekazała Trumpowi oświadczenie Egedego, w którym zaznacza, że Grenlandia nie jest na sprzedaż i samodzielnie podejmie decyzję o swojej niepodległości.
Ekspert przewiduje, co się stanie z Grenlandią
- Myślę, że w kwestii Grenlandii dojdzie do referendum, w którym jej mieszkańcy zdecydują, czy chcą należeć do USA, czy nie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że Grenlandia uzyska status terytorium zależnego. Stany Zjednoczone już mają taką sytuację z kilkoma wyspami na Pacyfiku - wyjaśnia dr Janusz Sibora w rozmowie z RadioZET.pl.
Jednak według niego Grenlandia nie będzie pierwszym terytorium, które będzie próbował zdobyć Donald Trump. - Według mnie Trump najpierw skupi się na Kanale Panamskim. W ten sposób ograniczy chińskie wpływy - mówi dr Sibora.
W swojej mowie inauguracyjnej Trump wyraził roszczenia do Kanału Panamskiego, zapowiadając, że odbierze go Panamie. Jednocześnie nazwał przekazanie zwierzchnictwa nad nim państwu Ameryki Łacińskiej "głupim prezentem”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET