`

Co zrobi Orban, jeśli przegra wybory? Tak może wyglądać plan awaryjny

3 min. czytania
08.04.2026 13:28
Obserwuj nas na Google

Viktor Orban obawia się, że może przegrać zaplanowane na niedzielę wybory parlamentarne. Jednocześnie premier Węgier nieustannie przestrzega przed rzekomym zagrożeniem dla kraju. Czy jednak posunąłby się do przesunięcia wyborów bądź nieuznania ich wyników? Czy w przypadku machinacji ze strony Fideszu możliwe są wielotysięczne, obywatelskie demonstracje?

Orban
fot. Denes Erdos/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Viktor Orban zwołuje posiedzenie Rady Obrony Węgier po odkryciu materiałów wybuchowych w Serbii. Spekulacje dotyczą możliwego wprowadzenia stanu wyjątkowego i przesunięcia wyborów.
  • Fidesz w kampanii wyborczej podkreśla zagrożenie zewnętrzne i zarzuca opozycji działanie w zmowie z Ukrainą. Orban sugerowany jako jedyny gwarant bezpieczeństwa.
  • Dr Andrzej Sadecki z OSW przewiduje ryzyko masowych protestów po ewentualnych manipulacjach wyborczych oraz możliwe reakcje międzynarodowe, zwłaszcza ze strony UE i USA.

Viktor Orban zwołał niedawno posiedzenie Rady Obrony Węgier. Władze w Budapeszcie przekazały, że w sąsiedniej Serbii odkryto materiały wybuchowe w pobliżu rurociągu Balkans Dream. Pojawiły się spekulacje, jakoby węgierski premier planował wykorzystać ten fakt do wprowadzenia stanu wyjątkowego i przesunięcia zaplanowanych na 12 kwietnia wyborów parlamentarnych. Wszystko po to, żeby uniknąć ewentualnej porażki i przekazania władzy, jako że we wszystkich niezależnych sondażach rządzący od 16 lat Fidesz przegrywa z opozycyjną partią TISZA Petera Magyara. Czy rzeczywiście Orban może zdecydować się na tak radykalny krok?

– Pierwsze reakcje Orbana i Fideszu na to, co się wydarzyło, to próba wpisania tego w swoją narrację wyborczą o tym, że istnieje zagrożenie zewnętrzne. Oczywiście nie wprost, ale sugerując, że Ukraina może być w to zaangażowana – mówi w rozmowie z RadioZET.pl dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich. Zwraca uwagę, że to fundament całego przekazu Fideszu w tej kampanii.

Wybory na Węgrzech. Orban może wprowadzić stan wyjątkowy?

– Nie mówią o gospodarce czy innych rzeczach, tylko właśnie o tym, że Węgry są w sytuacji zagrożenia, niepewności co do dostaw energii, że Ukraina działa „przeciwko nam” i że jedynie Orban jest w stanie zagwarantować, że te zagrożenia zostaną odparte. Że jego przeciwnik jest w zmowie z Ukrainą i działa przeciwko węgierskim interesom. To jest cała narracja Orbana – przyznaje.

Redakcja poleca

Dodaje, że choć nie da się tego scenariusza zupełnie wykluczyć, bo „na pewno Fidesz intensywnie sprawdza, jakie są w tej chwili wyniki poparcia”, to jednak nie słychać ze strony rządu wyraźnych sugestii w tę stronę. Podkreśla jednocześnie, że taki stan wyjątkowy mógłby zostać wprowadzony nie tyle przed wyborami (żeby je przesunąć), co ewentualnie po wyborach (jeśli ich rezultat nie byłby satysfakcjonujący dla Fideszu), w celu maksymalnego opóźnienia i utrudnienia procesu przekazania władzy.

„Majdan” w Budapeszcie? „Frustracja społeczna jest ogromna”

Potencjalne machinacje ze strony Orbana to też czynnik, który mógłby zaognić już i tak gorącą atmosferę w spolaryzowanym kraju, a nawet doprowadzić do społecznej eskalacji. Czy w przypadku ewentualnych fałszerstw bądź siłowej próby utrzymania się przy władzy Węgrzy gotowi byliby wyjść na ulice niczym Ukraińcy w 2004 i 2014 roku w trakcie „Majdanu” i „Euromajdanu”?

– Przy bardziej radykalnych scenariuszach Orban musi się liczyć z dwoma kwestiami. Jedna to właśnie ryzyko masowych, wielotysięcznych protestów, bo jednak ewidentnie TISZA znajduje się na fali wznoszącej, a frustracja społeczna związana z rządami Fideszu jest ogromna. A drugie ryzyko to reakcje zagraniczne, przede wszystkim w Europie, Unii Europejskiej. Ale też w Stanach Zjednoczonych i to nawet jeśli Orbán pewnie może liczyć w tym przypadku na taryfę ulgową – przewiduje Sadecki, przypominając poparcie, którego szefowi węgierskiego rządu udzielił prezydent USA Donald Trump, oraz wizytę na Węgrzech, którą w tym tygodniu składa jego zastępca JD Vance.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET